Nasze Bassety Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
MUFKA i JE-DYNKA pod jednym dachem i MIECIO
Autor Wiadomość
madziaa 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 2659
Skąd: Toruń
Wysłany: Wto 09 Maj, 2017 21:25   

Wracaj do formy przystojniaku. Buziaki dla Was kochani i spokojnej nocy
_________________

 
 
 
Miła od Gucia 
Admin merytoryczny



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 03 Mar 2005
Posty: 19921
Skąd: Gorzów
Wysłany: Sro 10 Maj, 2017 21:12   

200,00 MARLEY / MIECIO Koszty kastracji Miecia. Wysyłka na Donatkę 10.05.2017.
_________________
694 409 059
bogumila0000@poczta.onet.pl
 
 
 
Mufka Dynka Miecio 



Dołączyła: 09 Kwi 2010
Posty: 194
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 27 Cze, 2017 09:26   

ach ten Mieciu
Mietek-Żul, bo takie było nasze pierwsze skojarzenie jak do nas trafił :D

życie do góry nogami nam wywrócił. Ale to nic. Dajemy radę.
Słodki, przytulaśny... mały terrorysta :buha:

Mietek-Demolka po trzech miesiącach bardziej do niego pasuje.
terroryzuje dziewczynki, szczególnie przy żarciu; za okruszka-zagryzie....
smakosz szarego mydła i wszelkich innych akcesoriów łazienkowych, dba o czystość odzieży (nawet tą z szaf i szuflad Pańci do prania nosi)
dba o aktywność fizyczną opiekunów, nie daje wytchnienia...
girlandy z glutów cudnie zdobią mieszkanie....

ale co tam <3 jego spokojny sen i wtulony pysk rekompensują wszystko

kochamy naszego "dupka" :yahoo
_________________
„ Pies to jedyna istota na świecie, która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie”

(J. Billings)

" Adoptując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa..."
 
 
 
Miła od Gucia 
Admin merytoryczny



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 03 Mar 2005
Posty: 19921
Skąd: Gorzów
Wysłany: Wto 27 Cze, 2017 09:56   

to ja zobrazuję fotkami
z życia Miecia

chętnie pomogę ze zdjeciami
jestem przeogromnie wdzięczna Donatce i Krzysiowi za tymczas, który stał się domem stałym.
Trudny jest Miecio, Donatka wszystkiego nie pisze
ale ma do niego widać słabość
Jak z czułością można opowiadać o



ano Donatka potrafi

tu ze spotkania Flipy i Miecia w ośrodku zlotowym (informacja na dniach, Donatka już przygotowuje tekst)



Flipa gotowa na urodziny Miecia


Miecio i Mufeczka




Gdzie jest Mietas


a pruje się, to ja mam dziś urodziny, dawaj to ciasto


czekam i czekam


każda swoje serce trzyma <3 :D


Miecio, choć prezenty są


o i tak z życia Miecia przeplatane
_________________
694 409 059
bogumila0000@poczta.onet.pl
 
 
 
madziaa 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 2659
Skąd: Toruń
Wysłany: Wto 27 Cze, 2017 10:13   

Miecio Ty to masz szczęście chłopaku
_________________

 
 
 
ŁucjaLuna 



Dołączyła: 28 Kwi 2014
Posty: 752
Skąd: Szprotawa(lubuskie)
Wysłany: Wto 27 Cze, 2017 17:31   

Tylko ogromna miłość wybacza takie wariactwa :cmok:
_________________

 
 
 
Mufka Dynka Miecio 



Dołączyła: 09 Kwi 2010
Posty: 194
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 27 Cze, 2017 18:38   

<3 No ja właśnie nie wiem skąd ta LOVE bierze się w takich ilościach

Wybaczam wszystko... To chyba też nie jest dobre. Kotka w końcu można zagłaskać na śmierć.
Na zlocie, Miecia i siebie oddaję w ręce Pana Jacka
_________________
„ Pies to jedyna istota na świecie, która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie”

(J. Billings)

" Adoptując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa..."
 
 
 
ŁucjaLuna 



Dołączyła: 28 Kwi 2014
Posty: 752
Skąd: Szprotawa(lubuskie)
Wysłany: Sro 28 Cze, 2017 11:29   

Ja mam podobnie z moim Cantem, chuligan z niego przedni ....i wszystko wybaczam ;)
_________________

 
 
 
Miła od Gucia 
Admin merytoryczny



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 03 Mar 2005
Posty: 19921
Skąd: Gorzów
Wysłany: Sro 13 Gru, 2017 23:50   

cudna rodzinka
_________________
694 409 059
bogumila0000@poczta.onet.pl
 
 
 
Mufka Dynka Miecio 



Dołączyła: 09 Kwi 2010
Posty: 194
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 19 Gru, 2017 22:18   

Kilka słów o zdrowiu: w skutek głodzenia (4 lata! 😠) Mieciu musiał mieć potężną anemię. W obronie organizmu śledziona urosła do ogromnych rozmiarów. Ale na szczęście nie ma niej zmian. Żadnych stanów zapalnych czy guzków. W woreczku żółciowym zalega stara, gęsta żółć, która zapewne jest przyczyną śliny jak kwas. Niedoczynność tarczycy... to aż albo tylko tyle zdiagnozowanych schorzeń. Robię co mogę żeby doszedł chłopak do siebie 💖 moje love
P.s.
Eutyrox daję kopa. Energia rozpiera go do późnych godzin nocnych. A syrop chyba rozrzrdza tę zalegającą żółć bo nią wymiotuje co kilka dni i kupy są żółte.
_________________
„ Pies to jedyna istota na świecie, która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie”

(J. Billings)

" Adoptując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa..."
 
 
 
Mufka Dynka Miecio 



Dołączyła: 09 Kwi 2010
Posty: 194
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 01 Sty, 2018 13:38   

Mieciu godzinę temu wrócił ze spaceru kulejący na prawą przednią łapkę. Bez żadnego widocznego dla nas powodu. Dałam mu coś na ból bo wyraźnie cierpi. Nie znalazłam też źródła bólu. Pozwala się masować. Będę wdzięczna jeśli ktoś mi coś podpowie jeśli ma podobne doświadczenia 😣
_________________
„ Pies to jedyna istota na świecie, która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie”

(J. Billings)

" Adoptując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa..."
 
 
 
Magdaa 



Dołączyła: 23 Paź 2013
Posty: 856
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pon 01 Sty, 2018 14:25   

A paznokieć nie jest któryś skaleczony ? Basko niedawno też wrócił z bolaca , ale i krwawiącą łapa, źródła nie znaleźliśmy, ale odkazilismy i było ok. Może też sobie nadwyrezyl i musi odpocząć. Poczekajcie i zobaczcie co będzie dalej.Zdrowia <3
_________________
BASCO, tylko tak straszy
 
 
Miła od Gucia 
Admin merytoryczny



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 03 Mar 2005
Posty: 19921
Skąd: Gorzów
Wysłany: Pon 12 Lut, 2018 23:38   

Jak napisała Donatka zleciało, nie wiadomo kiedy. Marley obecnie MIECIO szczęściarz, trafił do domu tymczasowego, który stał się jego domem stałym. Jak na jednym ze zdjęć chudy, zapuszczony, zaniedbany, niczyj, opuszczony, pozostawiony na pastwę losu. Dzięki ludziom dobrej woli, akcja natychmiastowa, za co z całego serca dziękuję.
Chcę napisać, o tym, że takiego basseta ten kto adoptuje kocha całym sercem. To tak zwana bida, nie wiemy, co mu jest, jaki stan, bierzemy z całym jego niedoskonałym zabiedzonym zdrowiem. I takich adopcji jest wiele, gdzie nie wiemy, ile czasu zajmie nam leczenie, wykonywanie badań, a przede wszystkim otoczenie takiego psa miłością. A taki pies często jest nieufny, zastraszony. Także dziękujemy za takie adopcje "w ciemno", bo Miecio choć bardzo powoli przybiera na wadze, jest cały czas pod opieką weterynaryjną, ale jest tak szczęśliwy, że tylko kochać, kochać i kochać.
Krzysiu, czy ja tez mogę na kolanka :) ;)
Jakże ciepło Donatka zwraca się do Miecia, aż serduszko ściska


Miecio Miecio co chcesz





_________________
694 409 059
bogumila0000@poczta.onet.pl
 
 
 
Lacota 

Dołączyła: 05 Gru 2012
Posty: 1050
Skąd: Ciemnogród
Wysłany: Wto 13 Lut, 2018 14:25   

Teraz to prawdziwy król albo Pan Mietek, kto jak woli :P
Wypiękniał chłopak niesamowicie.
Sierść błyszczy zdrowo, że aż w oczy razi :)
A że na wadze przybiera wolniej. Trudno, widocznie ten typ tak ma. U mnie Michu taki jest. Zdrowy jest, apetyt ma wilczy, a waga stoi jak zaklęta. No, ale za to mega dobrze umięśniony jest. Wyraźnie widać każdy mięsień na tym bassecim doopsku. I szybki jest. I porusza się jak na basseta przystało.
Pan Mietek pewnie ma tak samo. Dla mnie to jedna z lepszych forumowych, bassecich przemian.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
FGRP Theme created by Gilu
 
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 14