Nasze Bassety Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
USZY - Pałeczka Ropy Błękitnej
Autor Wiadomość
Juskaw 

Dołączyła: 25 Cze 2018
Posty: 28
Skąd: Wodzislaw
Wysłany: Pon 03 Wrz, 2018 20:10   Pałeczka ropy błękitnej u Forda

U nas problem ciągnie się od stycznia. Zaczęło się od przekrzywiania głowy w stronę bolacego ucha i brązowej cuchnacej wydzieliny.
Pierwsza wizyta u weterynarza w styczniu. Ford dostał tabletki, jakieś zastrzyki i
VIRBAC Easotic zawiesine do uszu.
Po trzech tygodniach problem wrocil- pod koniec lutego powtórka- wizyta u weta i Ford znów dostał zastrzyki, tabletki i Surolan.
Miesiąc spokoju i znowu wydzielina z ucha i smród. Znowu wizyta u weta i znowu to zastrzyki, tabletki i Vet Clustol.
Koncowka kwietnia znowu to samo, tylko zmiana lekarstalwa do ucha na Oridermyl.
Ta masc faktycznie pomogła ale prawdopodobnie była za krótko stosowana i zapalenie znowu powróciło.
Czwartek, tydzień przed zlotem Ford ma drgawki, ucha nie można dotknąć, tak go boli.
Znowu wizyta u weterynarza. Tym razem nareszcie został zrobiony wymaz (ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego tak późno wet na to wpadl, pomimo tego, ze o tym wspomniałam na drugiej wizycie). Dostał 5 zastrzyków, w tym na pewno przeciwbolowy, 60 tabletek Aniclindan 75 mg, podawać 4 dziennie ( Dwie rano, dwie wieczorem) i Oridermyl 30g . Dzisiaj sa wyniki wymazu- pałeczka ropy błękitnej. Weterynarz twierdzi, ze to nic poważnego, ze sobie z tym poradzimy. Nie wiem juz co robić... Zapalenie ciągle wraca, praktycznie co miesiąc jezdzimy z tym uchem i wydajemy pieniądze na marne, bo to cholerstwo ciągle wraca, a weterynarz od siedmiu miesięcy tylko to zapalenie zalecza, a nie wylecza.
Pomozcie proszę co robić? Może ktoś ma jakieś lekarstwo, które wypróbował na swoim czworonogu i zadzialalo? Chętnie odkupie...
_________________

 
 
Evika 
Evika



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 09 Sie 2005
Posty: 769
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2018 12:10   

a sprawdźcie w jakim stanie są zęby - bo to też czasami jest przyczyna ciągłych problemów z uszami
_________________
bassety -moje tygrysy kochane ....
 
 
 
Juskaw 

Dołączyła: 25 Cze 2018
Posty: 28
Skąd: Wodzislaw
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2018 19:24   Ford-zęby

Jest kamień na kłach przy dziąsłach, reszta ok.
A zęby mamy takie...
_________________

 
 
Patka 



Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 408
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2018 23:35   Re: Pałeczka ropy błękitnej u Forda

Juskaw napisał/a:
U nas problem ciągnie się od stycznia. Zaczęło się od przekrzywiania głowy w stronę bolacego ucha i brązowej cuchnacej wydzieliny.
Pierwsza wizyta u weterynarza w styczniu. Ford dostał tabletki, jakieś zastrzyki i
VIRBAC Easotic zawiesine do uszu.
Po trzech tygodniach problem wrocil- pod koniec lutego powtórka- wizyta u weta i Ford znów dostał zastrzyki, tabletki i Surolan.
Miesiąc spokoju i znowu wydzielina z ucha i smród. Znowu wizyta u weta i znowu to zastrzyki, tabletki i Vet Clustol.
Koncowka kwietnia znowu to samo, tylko zmiana lekarstalwa do ucha na Oridermyl.
Ta masc faktycznie pomogła ale prawdopodobnie była za krótko stosowana i zapalenie znowu powróciło.
Czwartek, tydzień przed zlotem Ford ma drgawki, ucha nie można dotknąć, tak go boli.
Znowu wizyta u weterynarza. Tym razem nareszcie został zrobiony wymaz (ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego tak późno wet na to wpadl, pomimo tego, ze o tym wspomniałam na drugiej wizycie). Dostał 5 zastrzyków, w tym na pewno przeciwbolowy, 60 tabletek Aniclindan 75 mg, podawać 4 dziennie ( Dwie rano, dwie wieczorem) i Oridermyl 30g . Dzisiaj sa wyniki wymazu- pałeczka ropy błękitnej. Weterynarz twierdzi, ze to nic poważnego, ze sobie z tym poradzimy. Nie wiem juz co robić... Zapalenie ciągle wraca, praktycznie co miesiąc jezdzimy z tym uchem i wydajemy pieniądze na marne, bo to cholerstwo ciągle wraca, a weterynarz od siedmiu miesięcy tylko to zapalenie zalecza, a nie wylecza.
Pomozcie proszę co robić? Może ktoś ma jakieś lekarstwo, które wypróbował na swoim czworonogu i zadzialalo? Chętnie odkupie...


Monika podała listę lekarzy:
Natalia Jurkiewicz - Lębork
Wojciech Matyśkiewicz - Warszawa
Drożdżyk Przemysław - Opole
Joanna Karaś -Tęcza- Warszawa
Domejska Karolina - Gdynia
Karolina Petrykowska- Wrocław.

Może warto do któregoś się udać - najbliżej Ciebie. NIE LEKCEWAŻ PAŁECZKI ROPY BŁĘKITNEJ!!! To okropna i oporna bakteria. Znałam psy, które przez zaniedbanie ucha nie słyszą albo wręcz zakażenie było tak silne, że zostały uśpione.
Koniecznie potrzebny jest posiew-antybiogram i kontakt z lekarzem, który MA DOŚWIADCZENIE w leczeniu właśnie tej bakterii!!! To nie są przelewki!!! Szczególnie w uchu. Jedź do dr Tęczy do Warszawy albo do dr Petrykowskiej do Wrocławia. Wiem, że jest jeszcze bardzo dobry lekarz od pałeczek w Warszawie nazywa się Paweł Rabiega i jest zwolennikiem autoszczepionek. Ma efekty w leczeniu.
Trzymam kciuki.
_________________
Patka z Emmą i Birmą
  
 
 
Lacota 

Dołączyła: 05 Gru 2012
Posty: 1135
Skąd: Ciemnogród
Wysłany: Pią 07 Wrz, 2018 13:43   

Patrycja, zanim zaczniesz organizowac sobie meropen skonsultuj sie z Waszym lekarzem prowadzącym.
Meropen to ostatecznošč. Stosuje sie go wtedy, gdy inne metody leczenia nie skutkują. Ja go uzyłam w przypadku Elen, bo nie miałam nic do stracenia. Pies gnił mi zywcem.
I jeszcze pytanie jak chcesz go uzyc? U Was pałeczka nie dotyczy tylko uszu, ale innych czesci ciała. Meropen w przypadku psőw stosuje sie tylko i wyłącznie miejscowo. Żaden rozsądny lekarz nie odważy sie podač go w inny sposőb,bo moze zabic psa.

Ja dysponuje dwoma ampułkami, jedną moge oddač. No, ale niestety dysponując tylko dwoma ampułkami nie ryzykowałabym leczenia, nawet tego dopuszczalnego czyli miejscowego.
Zachęcam Wszystkich, ktorzy walczą z pałeczkä do kontaktu z doktorem Wojciechem Matyškiewiczem. On teraz prowadzi swoj gabinet w Warszawie i moze pomoc nawet ,,zdalnie" Lilutkowi pomogł.
A jesli chodzi o pałeczke ropy błękitnej to jest najlepszy.
 
 
Lacota 

Dołączyła: 05 Gru 2012
Posty: 1135
Skąd: Ciemnogród
Wysłany: Pią 07 Wrz, 2018 13:58   

Juskaw pisz o postepach w leczeniu. Jesli Wasz doktor sobie nie poradzi, pomozemy. Nie meropenem, ale pomozemy, bo ufam, ze to jeszcze nie ten etap, gdzie meropen bedzie konieczny.
 
 
Juskaw 

Dołączyła: 25 Cze 2018
Posty: 28
Skąd: Wodzislaw
Wysłany: Pią 07 Wrz, 2018 19:48   Ford- pałeczka ropy blekitnej

Ucho jest czysciutkie, nie ma nawet minimalnego zabrudzenia w środku i nie smierdzi...
Leczenie wygląda za każdym razem tak samo, wiec boje się pomyśleć co będzie jak przestaniemy stosować tabletki aniclindan i maść oridermyl.
Widać, ze Ford czuje się dobrze, ucho nie boli.
Na zlocie szalał i bawił się z innymi psiakami, a w domu chętnie się wyglupia, a jeszcze chętniej wychodzi na spacery.
Tyle z nowości na dzień dzisiejszy...
_________________

 
 
Patka 



Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 408
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 07 Wrz, 2018 23:09   

Lacota napisał/a:
Patrycja, zanim zaczniesz organizowac sobie meropen skonsultuj sie z Waszym lekarzem prowadzącym.
Meropen to ostatecznošč. Stosuje sie go wtedy, gdy inne metody leczenia nie skutkują. Ja go uzyłam w przypadku Elen, bo nie miałam nic do stracenia. Pies gnił mi zywcem.
I jeszcze pytanie jak chcesz go uzyc? U Was pałeczka nie dotyczy tylko uszu, ale innych czesci ciała. Meropen w przypadku psőw stosuje sie tylko i wyłącznie miejscowo. Żaden rozsądny lekarz nie odważy sie podač go w inny sposőb,bo moze zabic psa.

Ja dysponuje dwoma ampułkami, jedną moge oddač. No, ale niestety dysponując tylko dwoma ampułkami nie ryzykowałabym leczenia, nawet tego dopuszczalnego czyli miejscowego.
Zachęcam Wszystkich, ktorzy walczą z pałeczkä do kontaktu z doktorem Wojciechem Matyškiewiczem. On teraz prowadzi swoj gabinet w Warszawie i moze pomoc nawet ,,zdalnie" Lilutkowi pomogł.
A jesli chodzi o pałeczke ropy błękitnej to jest najlepszy.


Tak, tak dziękujemy. My nie mamy w uszach tylko zajady na pyszczku z pałeczką, które niestety się odnawiają. Wszystko już konsultowałam z dr Tęczą. Powiedziała to samo, czyli że lek jest zdecydowanie zbyt silny i absolutnie nie. Bez jej wytycznych nic same nie robimy. Póki co mam nadzieję, że nigdy nie dojdzie u nas do sytuacji, że będziemy musiały zastosować lek ostatniej szansy! Pozdrawiamy.
_________________
Patka z Emmą i Birmą
 
 
Lacota 

Dołączyła: 05 Gru 2012
Posty: 1135
Skąd: Ciemnogród
Wysłany: Sob 08 Wrz, 2018 07:24   

Juskaw tym razem Wam sie uda. Trzymam kciuki. Wentyluj te ucho w miare mozliwosci. I nie koncz leczenia ,,gwałtownie" Uzywaj lekow pulsacyjnie przez kilka kolejnych dni.
Patrycja to Wy postepy w leczeniu macie, skoro teraz pałeczka ogranicza sie wyłącznie do fafli. Z tego co pamietam to problem był bardziej złozony.

O meropenie napisze ostatni raz. Jest to lek stosowany tylko i wyłącznie w leczeniu zamknietym i nie ma mozliwosci kupienia go nawet bezpošrednio od producenta. Jedno jest pewne,. Ten lek do zycia przywraca, ale niewłašciwie uźyty może zabić.Elunia zyje dzieki niemu, Izie i doktor Natalii.

Jesli chodzi o moją liste lekarzy to wszyscy oni to jedna szkoła. Szkoła dr Tęczy.
Tylko dr Wojtek stanowi wyjätek. On wywodzi sie ze szkoły, nazwe ją angielskä. I nie specjalizuje sie w pałeczce ropy błękitnej, jak napisałam wcześniej, ale w chorobach uszu.

Bardzo bym chciała wiedzieć, jak ustrzec Elene przed nawrotem choroby. Póki co jest idealnie. Wentylujemy ucho, chodzimy na kontole i wierzymy, ze nawrotu nie będzie. Teraz w ,,grupie" ryzyka, ze względu na stan zdrowia jest Torres.

Wszystkim, którzy zmagają się z tym šciewem wytrwałości życzę.
 
 
Patka 



Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 408
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie 09 Wrz, 2018 12:09   

Ostatnio rozmawiałam z sympatyczną Panią Doktor, która rekomenduje bardzo przy pałeczce ropy, zastosować silny preparat na poprawę odporności zwierzaka. Jako, ze pałeczka ropy atakuje zwierzęta, które są immunologicznie osłabione, które biorą dużo leków np. antybiotyków, steroidów, które są starsze. Lek nazywa się ZYLEXIS (iniekcje). Koszt jednego to ok. 70 zł (czyli kuracja 3 dawki zalecane na psa to 210 zł). Należy je podać w odpowiednim odstępie godzinowym - to jest cały chwyt terapii. Podobno daje dobre efekty. Nawet przy pałeczce ropy, która lubi nawracać bardzo wspomaga układ odpornościowy i ogranicza te właśnie nawroty.

My chyba się pokusimy. Wprawdzie dr Tęcza kręci nosem jak poruszam temat leków odpornościowych i wierzy tylko w swoje mikstury głównie antybiotykowe (w dużej mierze słusznie), to jednak spróbujemy. Tym bardziej, że działań ubocznych nie ma i w żadnej głównej kuracji nie przeszkadza.

Z kolei jedna znajoma z FB (basseciara) zastosowała autoszczepionkę, która w przypadku pałeczki w uszach jej basseta zdziałała cuda i pałeczka już nigdy nie wróciła, a pierwotnie pies był w tak strasznym stanie, że była w ogóle obawa czy przeżyje to zakażenie.
Leczeniem i ogarnięciem wszystkiego (autoszczepionka robiona była w Niemczech, koszt ok. 1000 zł) zajął się dr Paweł Rabiega z lecznicy ul. Walki Młodych 1, Warszawa. Dziewczyna mi mówiła, że lecznica malutka, ceny normalne, dr skromny bez rozgłosu a ma efekty w leczeniu zakażeń i pałeczki głównie.

Ja już czasem nie mam siły z tym scierwem. Najgorzej, że tak naprawdę nie wiem co jest przyczyną u moich dziewczynek. Odżywione wypaśnie, wypieszczone, odrobaczone, zawsze na czas szczepione, zęby czyste, zadbane a takie gówno się do nich przykleiło. I w przypadku jednej jeszcze bym zrozumiała - ale obydwie mają i to obydwie dokładnie co do milimetra w tym samym miejscu.... Nawet był taki pomysł, że to coś w domu je zakaża. Zmieniłam mieszkanie i nawrót.... Zmieniłam miski, ich ręczniki, posłanka, poduchy.... nawrót.
Już miałam pomysł, żeby z mojego osocza szczepionki produkować przeciwko Pseudomonas, bo mnie licho nie bierze a babram się w tym non stop przecież! :mrgreen: ale dr Tęcza jakoś nie podjęła tematu ;)
_________________
Patka z Emmą i Birmą
 
 
Lacota 

Dołączyła: 05 Gru 2012
Posty: 1135
Skąd: Ciemnogród
Wysłany: Pon 10 Wrz, 2018 22:59   

Lek, o którym piszesz,Patrycja jest podobno skuteczny. My również rozważaliśmy i nadal rozwazamy jego użycie. Tylko troszkę innym schematem. Dwa dni pod rzäd plus powtõrzenie po tygodniu. Stosowanie systemem godzinnym nie daje organizmowi czasu na ,,przetworzenie" leku. I to nie jest moj wymysł tylko opinia doktorõw.
Jesli chodzi o Wasz przypadek to proponuje zrobic badanie tarczycy. Te podstawowe i w zupełnošci wystarczające to koszt 50 złotych od psa plus koszt kuriera. Niedoczynnošč tarczycy bardzo często powoduje nawroty pałeczki.
I załoze sie, ze doktor Natalia nie myli się. Pozwoliłam sobie zaprzątnąč Jej głowę Waszym przypadkiem.
 
 
Patka 



Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 408
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 11 Wrz, 2018 12:40   

Lacota napisał/a:
Lek, o którym piszesz,Patrycja jest podobno skuteczny. My również rozważaliśmy i nadal rozwazamy jego użycie. Tylko troszkę innym schematem. Dwa dni pod rzäd plus powtõrzenie po tygodniu. Stosowanie systemem godzinnym nie daje organizmowi czasu na ,,przetworzenie" leku. I to nie jest moj wymysł tylko opinia doktorõw.
Jesli chodzi o Wasz przypadek to proponuje zrobic badanie tarczycy. Te podstawowe i w zupełnošci wystarczające to koszt 50 złotych od psa plus koszt kuriera. Niedoczynnošč tarczycy bardzo często powoduje nawroty pałeczki.
I załoze sie, ze doktor Natalia nie myli się. Pozwoliłam sobie zaprzątnąč Jej głowę Waszym przypadkiem.


Niestety to nie działa :-( Tarczyca była zbadana jako pierwsza. Birma niedoczynność, Emma poniżej połowy normy (ale w normie). Obydwie biorą hormony - Birma bo trzeba, Emma tak zwanie dermatologicznie. Efektu "na lepsze" nie zauważam :-(
Mam wrażenie, że nawet dr Tęcza ma nas już dosyć bo "psujemy jej opinię" swoimi nawrotami ;-)
Chyba tylko szamanizm nam pozostał.... I czarna magia.
_________________
Patka z Emmą i Birmą
 
 
Lacota 

Dołączyła: 05 Gru 2012
Posty: 1135
Skąd: Ciemnogród
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 12:07   

Skoro tarczyca byla badana i jest leczona to jszcze ciekawi mnie jak często sprawdzacie efekty leczenia, czyli kiedy byly ponownie wykonywane badania? Jesli byly oczywiście.Czarną magię zostawcie na koniec, a teraz zwrőccie sie do dobrego szamana ;) a jeszcze wcześniej poczytajcie na temat oleju z oregano. Ja w akcie desperacji bylam gotowa go użyč, ale w międzyczasie pojawił sie meropen.
Jesli chodzi o fafle to šmiało mozna uzywač, w niczym zaszkodzic nie moze. Tylko musi byc koniecznie rozcieňczony.
 
 
Patka 



Dołączyła: 31 Lip 2012
Posty: 408
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro 12 Wrz, 2018 14:34   

Badania regularnie robimy co pół roku. Jest w normie wszystko. O oleju słyszałam. Wszystko już stosowaliśmy: oleje wszelkiego gatunku i z czego tylko się dało wycisnąć. Chyba tylko z żuka soku nie mieliśmy. Maści na ziołach wszystkich i wywary jakie tylko da się ugotować. Balsam Szostakowskiego, Janowe Ziele, wyciągi z wszelakich pestek jakie natura wydaje. Tylko pajęczych sieci jeszcze nie zbierałam na patyczek i nie przeżuwałam chleba na leczniczą pleśń.
Nie mam już siły. Czekam teraz na antybiotyk ze Stanów Zjednoczonych o nazwie Timentin. Dr Tęcza twierdzi, że będzie 100% efekt.
No, zobaczymy.
_________________
Patka z Emmą i Birmą
 
 
Lacota 

Dołączyła: 05 Gru 2012
Posty: 1135
Skąd: Ciemnogród
Wysłany: Sob 15 Wrz, 2018 06:55   

Samym ,,słyszeniem" to psów raczej nie wyleczysz. No chyba, że jest
To ta nowatorska metoda, o której pisałaś kilka postów wyżej (żarcik).
Trzymam kciuki za efekty w leczeniu. Moze wreszcie Wam sie uda. No i wtedy bedziesz mogla mądrze doradzič wszystkim zdesperowanym i wymęczonym bezskutecznym leczeniem.
Jak juz jesteśmy przy lekach ze Stanòw. To dla nas sprowadzano żel o nazwie DMSO i on faktycznie był skuteczny i z infekcją na małźowinie šwietnie sobie radził.Tani nie był, no ale to jak wszystkie leki stamtąd.
Szkoda tych Twoich psów. Naprawdę mi szkoda. Pewnie nie cierpią tak jak moja Elena, bo lokalizacja choroby inna.
Ufam, ze nie dobijecie do trzeciej rocznicy, a paleczka bedzie tylko przykrym wspomnieniem.
Powodzenia :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
FGRP Theme created by Gilu
 
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13