Nasze Bassety Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Farinelli - kastracja
Autor Wiadomość
Grzegorz 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 05 Mar 2005
Posty: 626
Skąd: Katowice mob. +48 509 459 959
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 18:08   

Na razie nie , jaja , to jest worek ma spuchniety ( to sie zdarza przy duzym ukrwieniu ) tak że cos mu tam wisi , powoli rozrabia i jest głodny . Tak więc szybko wraca do zdrowia !
_________________
Masz pytanie w temacie " dietetyka i behawiorystyka psów i kotów " - pisz , postaram się zaspokoić Twoją ciekawość .
Dostarczę Ci karme dla Twojego pupila jesli tylko będę mógł - KAŻDY BASSECIARZ MA SPECJALNE WARUNKI !!!!!!!!!!!!!

"Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością. Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca. Któż pozna, czy siła życiowa synów ludzkich idzie w górę, a siła życiowa zwierząt zstępuje w dół, do ziemi?”

Biblia Tysiąclecia, Księga Koheleta, 3; 19-21
 
 
gocha 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2006
Posty: 3324
Skąd: Łódz 667009141
Wysłany: Sob 13 Lut, 2010 18:35   

Witaj w Klubie Arosku-Ignaś :grin:
_________________
Najwspanialszy pies na świecie,
o kim myślę?-o BASSECIE!!!
 
 
gocha 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2006
Posty: 3324
Skąd: Łódz 667009141
Wysłany: Pią 26 Lut, 2010 13:02   

No co tam u Aroska :?:
Starsi koledzy czekają na nowego członka w Klubie Bezjajecznych :mrgreen:
_________________
Najwspanialszy pies na świecie,
o kim myślę?-o BASSECIE!!!
 
 
Grzegorz 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 05 Mar 2005
Posty: 626
Skąd: Katowice mob. +48 509 459 959
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 07:24   

Czujem sie swietnie, chyba jeszcze nie zorientowałem sie że cos mnie ubyło. Na trawniku nadal pierwszy wiracha podwórka.temperament nadal mam - wszedzie sie spieszę pięctysiecy rzeczy na raz mą głowę zaprząta. najciekawsze jest to że siostra ma własnie cieczkę i cos jakby straciłem zainteresowanie - ot jest sobie i tyle. Tak więc z jajkami czy bez żyje pełnia zycia i tylko Pańcia ciagle cos wspomina że tam mam taką cienka skórkę coraz mniejszą -a ja sie pytam " a o co chodzi ?" wogóle jej nie rozumiem !
_________________
Masz pytanie w temacie " dietetyka i behawiorystyka psów i kotów " - pisz , postaram się zaspokoić Twoją ciekawość .
Dostarczę Ci karme dla Twojego pupila jesli tylko będę mógł - KAŻDY BASSECIARZ MA SPECJALNE WARUNKI !!!!!!!!!!!!!

"Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością. Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca. Któż pozna, czy siła życiowa synów ludzkich idzie w górę, a siła życiowa zwierząt zstępuje w dół, do ziemi?”

Biblia Tysiąclecia, Księga Koheleta, 3; 19-21
 
 
zojka 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Lip 2008
Posty: 2039
Skąd: mazury
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 07:29   

I całe szczęście, że nieświadomy swej straty.
Tak wygląda,że Pańcia bardziej ubolewa ni z właściciel klejnotów :mrgreen:
_________________
...człowiek autentycznie czuje, że ma najwięcej, kiedy daje innym ...ks.J. Twardowski
 
 
Uszesa



Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 157
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010 20:31   

A tam bez jajek też fajnie :lol: przynajmniej rozum wraca niektórym (np. mojemu).
Najsmutnieszy to ten pusty woreczek po jajkach, tak sobie wisi :) ale później się wchłonie. w Stanach niektórzy właściciele wszczepiają swoim pupilom-kastratom implanty. Cena za jeden o zgrozo wysoka! Tymczasem pozdrawiamy świeżo upieczonego bez jajek :)
 
 
gocha 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2006
Posty: 3324
Skąd: Łódz 667009141
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010 22:45   

Agata, a kiedy Twojemu rozum wrócił, bo ja bardzo na to czekam :~ i kiedy woreczek przestanie tak śmiesznie dyndać? (Ignaś jest prawie 3 miesiące po kastracji)
_________________
Najwspanialszy pies na świecie,
o kim myślę?-o BASSECIE!!!
 
 
Uszesa



Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 157
Wysłany: Pią 12 Mar, 2010 14:48   

Gocha no tak po pół roku było widać wyraźną zmianę na lepszę. Tak mówią, że pół roku zajmuje zanim się te wszystkie hormony uspokoją. Czytałam też, że u niektórych psów to trwa nawet rok. Ja już po pół roku widzialam wyraźną zmianę :) a co do woreczka to dość długo się wchłania niestety, też jakieś pół roku....U nas w każdy razie wyszło na dobre, bo choć nie kastrowaliśmy go z przyczyn behawioralnych, a zdrowotnych, to przy okazji charakterek się bardzo polepszył :)
:lol:
 
 
gocha 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2006
Posty: 3324
Skąd: Łódz 667009141
Wysłany: Pią 12 Mar, 2010 16:15   

No ja szczerze mówiąc widzę różnicę, Ignaś stał się trochę spokojniejszy, mniej "zadymiarski", jest bardziej przytulaśny, coraz zadziej zdarzają mu się agresywne zachowania.
Dzięki za odpowiedź, bo ja myślałam, że to tak szybciej, po 2, 3 miesiącach wszystko ustępuje :oops:
_________________
Najwspanialszy pies na świecie,
o kim myślę?-o BASSECIE!!!
 
 
zojka 



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Lip 2008
Posty: 2039
Skąd: mazury
Wysłany: Pią 12 Mar, 2010 22:16   

Uszesa napisał/a:
Gocha no tak po pół roku było widać wyraźną zmianę na lepszę. Tak mówią, że pół roku zajmuje zanim się te wszystkie hormony uspokoją. Czytałam też, że u niektórych psów to trwa nawet rok. Ja już po pół roku widzialam wyraźną zmianę :) a co do woreczka to dość długo się wchłania niestety, też jakieś pół roku....U nas w każdy razie wyszło na dobre, bo choć nie kastrowaliśmy go z przyczyn behawioralnych, a zdrowotnych, to przy okazji charakterek się bardzo polepszył :)
:lol:


Wiem coś na ten temat :lol:
_________________
...człowiek autentycznie czuje, że ma najwięcej, kiedy daje innym ...ks.J. Twardowski
 
 
Uszesa



Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 157
Wysłany: Sob 13 Mar, 2010 14:05   

Gocha Ignaś na pewno jeszcze się bardziej wyciszy. Dokładnie tak jak napisałaś o tym, że zrobił sie bardziej przytulasty. Z Wilu tez się od tego zaczęło :smile: 3 miesiące to naprawdę krótko. Basset długi jest, zanim to wszystko dojedzie do głowiny i te zwoje mózgowe zaczną pracować, to musi mninąć trochę czasu :mrgreen:
 
 
gocha 



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 22 Kwi 2006
Posty: 3324
Skąd: Łódz 667009141
Wysłany: Sob 13 Mar, 2010 14:10   

Święta prawda :mrgreen:
_________________
Najwspanialszy pies na świecie,
o kim myślę?-o BASSECIE!!!
 
 
Miła od Gucia 
Admin merytoryczny



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 03 Mar 2005
Posty: 6542
Skąd: Gorzów 694 409 059
Wysłany: Sob 13 Mar, 2010 17:07   

Gustaw po kastracji, jakieś 4, 5 lat.
Ale na zlocie jeszcze potrafił się schandryczyć.
W domu, zdarza się, że warknie na Marka, ale jak widzi moją aprobatę i uśmiech - to co ma robić :grin: :grin:
_________________
bogumila0000@poczta.onet.pl

Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
FGRP Theme created by Gilu