Nasze Bassety Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Czy basset umie pływać ? :) czyli Basset i woda
Autor Wiadomość
Ewa z Matyldą i Bobem 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 780
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 20 Cze, 2005 13:09   Czy basset umie pływać ? :) czyli Basset i woda

Na Zlocie będzie całkiem spora woda i w związku z tym zastanawia mnie, czy Wasze bassety umieją pływać?
Matylda jak tylko zamoczy łapki i podwozie zamiera, staje na sztywno i już. W wannie jest to całkiem wygodne, mogę wypucować ją dokładnie, ale jak wchodzi do pobliskiej rzeczki Jeziorki to tak może stać w mule przy brzegu w nieskończoność!
Myślę sobie, że w Ślesinie wstyd będzie!!
Nowa odmiana basseta - basset przybrzeżny :oops:
Chyba, że koleżanki i koledzy dadzą jej dobry przykład :D
Ostatnio zmieniony przez Asia i Basia Czw 22 Mar, 2012 08:45, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Hubertus 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Mar 2005
Posty: 1066
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 20 Cze, 2005 15:57   

Jak najbardziej pływają :) tylko trzeba uważać, żeby nie "nałapały" wody do uszu, bo potem zapalenie murowane.
Fredek jeśli juz włazi do wody to tylko na tyle daleko by się jej napić, ale "zwodowany" przeze mnie płynął całkiem profesjonalnie ;)
 
 
Ewa z Matyldą i Bobem 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 780
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 20 Cze, 2005 17:00   

Czyli mój błąd - nie zwodowałam Matyldy i dlatego nie wiem czy umie pływać :D Czasem to myślę, że ona się po prostu w wodzie przegląda! I jest sobą zachwycona, dlatego trwa to tak długo. Albo już tak bardzo ma zakodowane, że jak kąpiel to tylko w wannie i wtedy trzeba bez ruchu?
Ale jak zobaczy inne pływające bassety to się może zawstydzi i też trochę ruszy!
 
 
 
Miła od Gucia 
Admin merytoryczny



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 03 Mar 2005
Posty: 20908
Skąd: Gorzów
Wysłany: Pon 20 Cze, 2005 17:12   

Ewcia nie martw się Matylda będzie miała towarzystwo Gustawa, tyle co my latem wyjeźdzamy prawie w każdą niedzielę nad jezioro i nic, tak jak piszesz, łapki zamoczy, popatrzy, pochlipie i w tył zwrot.
_________________
694 409 059
bogumila0000@poczta.onet.pl
 
 
 
Buba 



Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 345
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 20 Cze, 2005 18:45   

Ooo Gustaw jest przykładem pływaka - typ: na łódź podwodną! Kilka tygodni temu on i dwa foxteriery oraz płochacz niemiecki były nad wodą.
Pan rzucił patyczek i trzy psy rzuciły się do wody a za nimi niewiele myśląc wskoczył Gustaw! Najpierw było wieeelkie plusk a potem się wynurzył niczym łódź podwodna.
Oto dowód:
[/url]
_________________
czapeczka spada...lub niskozawieszony pies gończy
 
 
Bacha 



Dołączyła: 23 Maj 2005
Posty: 544
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 20 Cze, 2005 20:55   

Bass jak był piękny i młody (teraz tylko uroda została) pływał nieźle ale najchętniej w upał siadał w wodzie z wyrazem błogości na pysku i obserwował z politowaniem resztę rodziny prażącej się na słońcu. Ma też w swoim życiorysie nurkowanie na środku jeziora Solina (ok. 15 m głebokości) siedział na dziobie jachtu i przy przechyle poszedł pionowo w dół. Mój mąż runął za nim i na własnych plecach, które wyglądały potem jakby ktoś przejechał po nich bronami przy pomocy materaca wywindował przerażonego psa na jacht. Bass po wpadnięciu do wody wypłynął szybko i pływał. Co przeżyliśmy to nasze. Myśleliśmy, że będzie miał uraz i będzie bał się wody ale nic takiego. Na następny dzień moczył kufer w wodzie. tak więc sprawdzilismy - bassety nie toną.
 
 
Aleksander



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Mar 2005
Posty: 599
Skąd: Żory 508185063, 0324356156
Wysłany: Pon 20 Cze, 2005 21:01   

Morfeusz zareagował tak jak Matylda. Mieliśmy taką przygodę- Morfi latając za pieskiem nie zauważył chyba wody gdy oprzytomniał był juz w niej po szyje i stanał jak by go zamurowało. prośby, groźby nic stał i stał myśłałem że juz będe po niego właził ale w końcu wylazł. Był przerażony. Nie było tam tak głeboko żeby pływać i łapki mu sie zapadały w mule może dlatego sie przestraszył. Normalnie go zamurowało. Teraz gdy chodzimy do tego parku omija to miejsce z daleka, dlatego myśłe że dołączy do grupy kibicującej pływakom na zlocie. A może się myle.
 
 
Krzysiek 
Admin


Dołączył: 02 Mar 2005
Posty: 839
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Pon 20 Cze, 2005 21:29   

Lady też tak się zachowywała do czasu aż nauczyła się pływać polując na ryby. Całą fotorelację z łowienia w skrócie możecie zobaczyć na jej stronie. Miała z tego niezłą zabawę...
Krzysiek
 
 
Dorota


Dołączył: 12 Mar 2005
Posty: 228
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 21 Cze, 2005 17:07   

Hectorek nie wykazuje zainteresowania wodą. Wiele razy bylismy znim na morzem i nawet nie podchodził do wody. Kąpieli w wannie równiez nie uznaje, musze go wtedy wiązać na smyczy do kranu żeby nie uciekł. Wnioskuje, że bedzie cieżko nauczyc go pywać. Sprawdze jak juz bedzie pełnia sezonu, zobaczymy wtedy czy lubi pływać a raczej czy potrafi:))
Pozdrawiam
_________________
Hectorek złodziej ciasta drozdzowego i naleśników :)
 
 
Hubertus 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Mar 2005
Posty: 1066
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 21 Cze, 2005 17:39   

Dorota napisał/a:
Hectorek nie wykazuje zainteresowania wodą. Wiele razy bylismy znim na morzem i nawet nie podchodził do wody.


Fredek też nie podchodzi do morza - fale go stresują ;)
Ale gładka tafla oczek wodnych na terenie warszawskich pół mokotowskich była wystarczająco bezpieczna na wodowanie ;)
 
 
Paweł
[Usunięty]

Wysłany: Czw 23 Cze, 2005 19:52   

Nie wiem jak Macho zareaguje na taki rozmiar wody.Będzie jego pierwszy raz z tak wielką wodą.
Możliwe, że będzie należał do grupy oglądającej popisy innych w wodzie, a może zachęcony widokiem też się troszkę popluska :) :wink:
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Czw 23 Cze, 2005 22:25   

Oj ja bym się bała :roll:
Chyba, że w rękawkach :wink:
 
 
czarek
[Usunięty]

Wysłany: Pią 01 Lip, 2005 12:56   

ja tam sie boje bellforda puszczać do wody, wiadomo jeszcze sie utopi :P ... ja sam nie pływam az tak dobrze i nie mam tyle sily zeby go wyjac wiec wole nie prubowac lecz musze powiedziec ze go ciągnie do wody ... jak przechodzimy koło stwidelka to zawsze sie ciągnie zeby wejsc albo zeby pogonic kaczki :D :D
 
 
Marta 


Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 135
Skąd: Regensburg
Wysłany: Pią 01 Lip, 2005 13:10   

czarek bellford z pewnoscia by sie nie utopil...kazdy pies umie plywac....nawet te wielkie. Nasz Leon tez mial juz wodowanie w jeziorze. Fajnie plywa i fajnie wyglada jego ogon wtedy...jak ster.
_________________
Coco
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Pią 01 Lip, 2005 15:11   

Dobra, dobra, a jeśli............
Ja tam jestem za rękawkami :!:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
FGRP Theme created by Gilu
 
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 15