Nasze Bassety Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
STERYLIZACJA/KASTRACJA rady, porady, opinie, na ten temat
Autor Wiadomość
Aleksander



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Mar 2005
Posty: 599
Skąd: Żory 508185063, 0324356156
Wysłany: Sro 11 Maj, 2005 20:20   STERYLIZACJA/KASTRACJA rady, porady, opinie, na ten temat

Mam pytanie. Nasz Morfeusz w ostatnim czasie jest bardzo pobudzony seksualnie (jeżeli można tak powiedzieć o psach- a można?). Każda zabawa z jakimkolwiek pieskiem po 5 min kończy sie próbą .... no wiecie. Nie martwiłoby mnie to w sumie ale ostatnio nasz piesek bardzo dziwnie reaguje na kobiety, młode dziewczyny aż wstyd. Dochodzi do tego, że wpada wtedy w jakiś trans i nie słucha nas, staje sie aż bardzo nieprzyjemny dla nas gdy chcemy go odgonic lub załagodzic sytuacje. (warczy, pokazuje zęby jakby było dla niego najwazniejsze to co chciałby zrobić). Jest to sytuacja bardzo kłopotliwa i sam nie wiem własciwie jak reagować. Usłyszałem ostatnio na spacerze od jednego własciciela pieska, że najlepsza byłaby sterylizacja. Jednak mi wydaje sie to straszne i okrutne. Dlatego chciałbym poznac wasze (bardziej doświadczone zdanie ) na ten temat, co o tym sadzić, jak wy radzicie sobie z takimi sytuacjami. Dodam, że Morfeusz za miesiąc bedzie miał rok.
Ostatnio zmieniony przez Miła od Gucia Pon 05 Wrz, 2011 19:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Miła od Gucia 
Admin merytoryczny



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 03 Mar 2005
Posty: 21358
Skąd: Gorzów
Wysłany: Sro 11 Maj, 2005 20:36   

Jest to kłopotliwe, ja mam podobne problemy z Guciem, szczególnie jeśli wywącha w okolicy cieczkę, wówczas nie możemy sobie z nim poradzić. Wprawdzie na dworze zajmuje się tylko wąchaniem zaznaczonych miejsc, ale po przyjściu do domu, koniec, kto pod "ręką" nie daje spokoju, my z Markiem chowamy nogi pod siebie na kanapie. Jeśli chodzi o mnie, nie poddam Gucia takiemu zabiegowi. Trudno przemęczymy się, dostanie klapsa gazetą, trochę go postarszę. Nie wyobrażam sobie, Gucia takiego niemrawego, ciapy takiej, podobno tak jest po sterylizacji. Co tu dużo mówić "pies bez jaj". A że nie jest to ciągłe, tylko raz na jakiś czas - przeczekujemy trudny okres. Ale nosi go nie raz tak, że dosłownie szaleje, a jak nic nie wychodzi, robi rundę po domu, ja to nazywam "przeciąg".
_________________
694 409 059
nasze.bassety@onet.pl
 
 
 
czarek
[Usunięty]

Wysłany: Sro 11 Maj, 2005 20:55   

heheheh bellford akurat nie prubuje tego robić z psami ponieważ nie bawi sie z nim na spyszczonej smyczy wole go trzymac na wszelki wypdaek, ale za to jak przyjdzie jakis gośc to lubi robić to i owo :P hehe ale jak sie krzyknie to przestaje,lecze szczerze musze przyznać ze juz sie troszke oduyczł kiedyś było o wiele gorzej. Oduczylismy go tak ze jak on robił to to my mu klapsa w dupe i przestawał.Niestety bellford bardzo lubi wąchać tylna cześć ciała u ludzi a wszczegulności u kobiet :D można jakos na to poradzić ??
 
 
Kasia :) 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2005
Posty: 967
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Sro 11 Maj, 2005 22:51   

a mnie się wydaje, że to nie jest "pociąg seksualny" lecz dominacja, mogłoby na to wskazywać również warczenie przy próbie odgonienia go.
To o czym mówie jest bardzo możliwe zwłaszcza, że psiak wkracza w dorosłość - 11 miesiecy to okres dojrzewania, wtedy wychodzą na jaw pewne cechy charakteru.
Jednak nie wypowiem się nie znając szczegółów, m.in. kiedy to się zaczeło, jak psiak reaguje w innych sytuacjach.

A co do sterylizacji - mój pies jest wykastrowany. Ukróciło to chęć dominacji, nie lata za sukami w cieczce, jest bardziej posłuszny, nie grozi mu rak prostaty, nie utył - a był wykastrowany 5 lat temu, w wieku lat 2.
 
 
Kasia :) 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2005
Posty: 967
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Sro 11 Maj, 2005 23:04   

Bogumiła od Gustawa napisał/a:
Nie wyobrażam sobie, Gucia takiego niemrawego, ciapy takiej, podobno tak jest po sterylizacji. Co tu dużo mówić "pies bez jaj"


a ja się z Tobą Bogusiu nie zgodzę.
Z przyjemnością zaprezentuje Ci mojego "psa bez jaj" na zlocie.
Uwierz mi, napewno nie uznasz go za niemrawą ciape!

Ma już 7 lat a jest w doskonałej formie, nie utył i kanapa wcale nie należy do jego ulubionych sprzętów. Powiem szczerze ja zauważam same zalety. Jest jedna wada - tatusiem to on nigdy nie zostanie.
Problem tkwi w tym, aby nie traktować psa po zabiegu jako kaleki.
 
 
Arleta
[Usunięty]

Wysłany: Czw 12 Maj, 2005 07:30   

ja troche z innej beczki

moja korina czuje wyjątkowy pociag seksualny do mojego męża, jak on tylko usiadze na kanapie a nie daj bóg sie połozy to ona od razu zaczyna go "ujezdzac"
musie biedak usiąsc i odpychac ją. Efekt taki że ma podrapane plecy a rezultat taki ze ja sie nie denerwuje ze musze sprzatac a on wylegiwuje sie na kanpce. :)
Moja kochana Korinka mu nie pozwoli :lol: - tak wiec ja akurat nie narzekam na zboczneia mojego pieska :D
 
 
Dorota


Dołączył: 12 Mar 2005
Posty: 228
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 12 Maj, 2005 09:08   

Nasz Hectorek ma 10 miesiecy i robi to samo:) Zauwazyłam ze nie zachowuje sie tak w stosunku do wszystkich psów, jego ulubieńcem jest owczarek niemiecki-Rocki:P W zasadzie nie jest to dla mnie jakims kłopotem, poprostu pieski dobrze sie bawia:) Ostatnio Hectorek został idolem pewnego sznaucerka miniaturki- Rafiego:) Kiedy tylko Rafi pojawia sie na horyzoncie zachowuje sie jak własciciel suczki która właśnie ma cieczke - psa pod pache i nogi za pas:) Rafii mimo swoich małych gabarytów dopada Hectorka i nie daje mu spokoju. Straszne!!!
_________________
Hectorek złodziej ciasta drozdzowego i naleśników :)
 
 
Aleksander



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Mar 2005
Posty: 599
Skąd: Żory 508185063, 0324356156
Wysłany: Czw 12 Maj, 2005 18:00   

Dziękuję za posty. Małe sprostowanie. szczerze może zabrzmi to egoistycznie i strasznie ale nie przeszkadza nam gdy Morfeusz ugania się za suczkami, które zazwyczaj nie chca aby on je "obskakiwał" owarczą go i jest spokój, martwi mnie i jest badrzo niepokojąca jego chęć dominacji i praktyk seksualnych w stosunku do ludzi tzn. kobiet. Włąśnie w takich sutuacjach staje się jakby był w amoku i nas nie słucha, wręcz ma nas ..... włazi na wszyskie kobiety próbując je stłamsić i nie tylko. W momencie mojej interwencji stawia się warczy, szczeka, szczerzy zęby jest straszny. jakby wiedział, że w tej sytuacji gdy sa inni ludzie nie wyegzekwuje tego żeby przestał. Po momencie jak ochłonie łep spuszczona, kochany piesek, który kocha i słucha swojego pana.
 
 
Kasia :) 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2005
Posty: 967
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Pią 13 Maj, 2005 08:25   

Aleksander napisał/a:
W momencie mojej interwencji stawia się warczy, szczeka, szczerzy zęby jest straszny. jakby wiedział, że w tej sytuacji gdy sa inni ludzie nie wyegzekwuje tego żeby przestał..


Oj Aleksander, coś mi sie wydaje, że masz "mały" problem.
Moim zdaniem nastąpiło tu załamanie hierarchii w stadzie. To Ty masz być przywódcą a nie On. A tymczasem wobec innych to on pokazuje kto rządzi w tym związku i jak sobie pięknie pana ustawił.
Twój piesek dorasta i próbuje dominować nad otoczeniem a Ciebie nie respektuje gdy mu w tym chcesz przeszkodzić - to zły znak, najwyższy czas ustalić zasady!
 
 
Aleksander



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Mar 2005
Posty: 599
Skąd: Żory 508185063, 0324356156
Wysłany: Nie 15 Maj, 2005 18:44   

Co to znaczy ustalic zasady???????????????????? Dużo razy uzywa sie tu tego terminu ale jak? Może ja faktycznie robie cos źle. Dodam tylko, że jaśli chodzi o zasady to ja jestem nie ugięty, nie popusczczam i jak nikogo nie ma to on tylko mnie słucha. Moja żona nawet mówi, że jestem sadystą psychicznym bo ją łamią jego piękne oczy i spojrzenie. Naprawde proszę o pomoc "zasady" ale jakie . Przyznaje jest to mój pierwszy piesek (wymarzony), i własciwie ja dopiero ucze sie go. Bardzo się staram, a chciałbym to robić jak najlepiej.
 
 
Ania
[Usunięty]

Wysłany: Pon 16 Maj, 2005 11:31   

Kasia ma rację. Nie zawsze "ujeżdżanie" :oops: ma związek z popędem, często jest to postawa dominacyjna, co tłumaczyłoby to zachowanie u obu płci (Korinka). A co do profilaktyki z mojego doświadczenia wynika, że przede wszystkim efekty przynosi "kontrola" posiłków-ściśle określone pory karmienia i po jakimś czasie miska poza zasięgiem psa. Ten kto dominuje ma do jedzenia dostęp nieograniczony. Ja zwracam też uwagę na to kto pierwszy wychodzi z domu, z pokoju, z podwórka. Megy jest zawsze druga :wink: . Pozostają jeszcze powitania "oddalone w czasie" :D tzw. "zasada 5 minut" (ale przyznam, że z tego korzystam najrzadziej, w przypadku Megy 2 w/w metody przynoszą efekty). Polega na tym, że po powrocie do domu nie zwracasz (włącznie z kontaktem wzrokowym) uwagi na witającego Cię psa przez np.5min. Dopiero gdy się uspokoi przywołujesz go i witasz się.. Więcej tego typu metod znajdziesz w książce Jan Fennel "Zapomniany język psów". U mnie dużo pomysłów tam przedstawionych poskutkowało..ich zaletą jest "bezinwazyjność" - a w przypadku basseta przymus nie wchodzi w grę! Co do sterylizacji jestem na TAK mając na uwadze wiele chorób, jakich ten zabieg pozwala uniknąć o ile oczywiście Twój Bassecik nie będzie wystawiany. Pozdrawiam Anka.
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Pon 16 Maj, 2005 13:14   

Zgadzam się w 100% - tach z Kasią.
Posłuchaj, ja mam 6 psów, 5 suczek i jednego pieska. Ze zwierzętami jestem od wielu lat. Teraz będę sterylizować Tolę, bo dziewczyna jest wyjątkową dominantką. Człowiek może wywinąć ją na lewą stronę, ale ze zwierzętami jest na odwrót.
Miałam zaszczyt poznać Kasię, Huberta i ich sznaucera, który jest wykastrowany. - To nie jest "ciapa", to super pies, który potrafi się świetnie bawić, ale Kasia opowiedziała mi jaki on był przed kastracją a jaki jest teraz. Sam zobaczysz jak kłopotliwy psiak potrafi się zmienić na plus.
Ostatnio zmieniony przez Asia i Basia Pią 14 Gru, 2012 21:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aleksander



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Mar 2005
Posty: 599
Skąd: Żory 508185063, 0324356156
Wysłany: Pon 16 Maj, 2005 20:19   

Dzięki za rady właśnie o coś w tym rodzaju mi chodziło.!!!!!!!!!! Muszę teraz wszystko przemyśleć i wprowadzić w życie.
 
 
Kasia :) 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2005
Posty: 967
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Pon 16 Maj, 2005 22:00   

Te ustalone zasady Aleksandrze, to między innymi to co napisała Ania - stałe pilnowanie tego aby przywództwo stada było przypisane Tobie + KONSEKWENCJA!

Pies jest zwierzęciem stadnym, od zawsze żyjącym w sforze - dla psa domowego sforą jest rodzina w której żyje, i muszą tu panować zasady jak w każdej grupie. Są dominanci i podporządkowani. Pamiętaj zawsze najpierw jesteś Ty i Twoja rodzina a dopiero potem pies. Do jedzenia, do witania, do zabawy itp. Pies któremu wpoi się te zasady łatwo się do nich dostosuje, jeśli pozostawisz go samemu sobie - szybko postara się przejąć przywództwo.
Warczenie na przywódce jest oznaką tego, że hierarchia w grupie jest załamana. Gdyby tak zachował się osobnik o niższej randze w sforze psów zapewne szybko został by sprowadzony do poziomu. Bynajmniej nie mam na myśli tego aby psa bić! NIE! Agresja wywołuje agresje - owszem, czasem trzeba użyć radykalnych środków ale nie jest to jedyne rozwiązanie. Grunt, że na przywódce warczeć nie wolno! I tego musi sie nauczyć Twój pies - najpierw Ty i Twoje zdanie jest święte. Dopiero potem on.

Aby wprowadzić to w życie istnieją proste zasady:
- przywódca zawsze pierwszy je (nawet jeśli nie masz ochoty na jedzenie a przygotowujesz mu miche, sam najpierw coś przegryź, albo przynajmniej udawaj :) )
- to przywódca decyduje kiedy jest pora na zabawe - jeśli pies przynosi Ci np. piłke i domaga sie zabawy, najpierw wydaj mu polecenie np. "siad" dopiero jak je wykona rzuć mu piłke (niby w nagrode) , dotyczy to nie tylko zabawy z Tobą ale również z innymi psami, czy nawet "wwąchiwania się" - hmm.. wiem ze tu z basetem może być trudno ale to Ty decydujesz kiedy jest na to czas.
- przywódca przechodzi pierwszy w przejściach;
- witasz sie najpierw z rodziną a na końcu z psem;
- gdy pies przyłazi, kładzie Ci pewnie łap na kolanach i domaga sie pieszczot nie zważając na Twoje protesty, wręcz powarkując , a za to odsuwa sie gdy Ty chcesz to zrobić sam- jest to typowe zachowanie dominacyjne to on decyduje o tym kiedy chce być pieszczony.
- i jeszcze jedna bardzo ważna rzecz: przywódca MOŻE odebrać psu z pyska kość , przysmak, zabawke w każdej chwili - bez obawy o własne kończyny!

...
Takich zasad jest wiele, lecz gdybym miała to wszystko opisać wyszłaby mi z tego trylogia :D

I jeszcze słówko o kastracji - bo napisałeś że wydaje Ci się to straszne i okrutne. Kastracja wpływa na temperament psa i jego pewne zachowania - w znacznej mierze dominacyjne. Pies po zabiegu staje sie nieco spokojniejszy, mniej podatny na bodźce a zwłaszcza cieczki . Jeżeli zadbasz o jego kondycje - zachowa dobrą forme.
Cały zabieg trwa 15 minut, polega na wycięciu jednego gruczołu, odpowiedzialnego za produkcje testosteronu. Goi się szybko (mój pies po 2 dniach od operacji biegał już po Polach Mokotowskich).

Bardzo serdecznie pozdrawiam
:)

PS>Agatko, dziękuję Ci za tego "super psa" ! :D a oto i on:


 
 
Grzegorz
[Usunięty]

Wysłany: Czw 26 Maj, 2005 07:21   Kastracja

Brawo Kasiu, wyłozyłaś kawę na łąwę.Jak rozumiem w Twoim wydaniu to jedynie praktyka a nie teoria, jak piszesz o swoich psach.
Co do samego zabiegu , to nie jest bolesny, szybko sie goi, a na pewno poziom testrenu spada praktycznie do zera, co u psów dominującyh powoduje , iż są one o wiele bardziej plastyczne.
Nie będę powtarzał tu wszystkich tez i twierdzeń , które Kaśka poruszyła. To momentami trzeba przyjąć jako prawdy objawione- w każdym naszym baleronie czy też innym milusińskim drzemie genealogia wilka i zachowania dzikiego stada siedzą mocno w psychice.
Problem dotyczy nie tylko psów dużych , gdyż z swojej behawioralnej praktyki znam dominujące yorki.
Jest jeszcze jeden problem- jeśli doprowadzimy w rozumieniu naszego psa do oddania mu przedwodnictwa , to bardzo często prowadzi to negatywnych zachowań , czasem do odchyleń psychicznych, gdyż może on sobie z tym problemem nie radzić , szefostwo go przerasta ( skąd my to znamy jak u ludzi ).
Wiele z tych negatywnych zachowań można wyeliminować , przywracając hierarhię stada do porządku. Wymaga to w wielu wypadkach pomocy fachowca, a także konsekwencji i cierpliwości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
FGRP Theme created by Gilu
 
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 15