Nasze Bassety Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
KARMIENIE SZCZENIACZKA
Autor Wiadomość
Jaga
[Usunięty]

Wysłany: Pią 09 Paź, 2009 07:19   

W umowie na ogół jest adnotacja, że pies w chwili zawierania umowy jest wolny od chorób. Nikt nie weźmie odpowiedzialności za choroby, które pojawiają się później. A choroby uszu czy skóry mogły pojawić się później.
 
 
Grzegorz
[Usunięty]

Wysłany: Pią 09 Paź, 2009 07:30   

Coś duzo zaznaczyłes chorób..... napisz cos wiecej , z Twego postu wynika iż przypadłości wynikły po jakimś okresie pobytu psa u Ciebie - może pomozemy .....Jaga ma rację, w momencie sprzedaży pies winien byc zdrowy i taki wydany z hodowli - za resztę hodowca nie odpowiada - pisze tu o uczciwym i etycznym hodowcy - bo jeśli hodowca swiadomie przenióśł wady genetyczne ,kryjąc bez zastanowienia i opamietania to juz inna sprawa , aczkolwiek trudna do udowodnienia.........
 
 
Kasia :) 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2005
Posty: 967
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Pią 09 Paź, 2009 11:35   Re: Waga szczeniaka i rozne inne sprawy

messo napisał/a:

Co jesli w umowie kupna od pewnej hodowli jest wyraznie zaznaczone ze pies nie posiada zadnych chorob i jest zupelnie zdrowy , a w rzeczywistosci wychodzi po ok miesiacu czasu ze tak nie jest i pies ma problem z jelitami, ze skora, a takze z uszami? Co wtedy taki kupujacy moze zrobic w tej sprawie?

Pozdrawiam


za przedmówcami

Klauzula w Umowach o braku chorób tyczy się widocznych chorób, o których wiedzę posiada Hodowca. Stwierdzenie w umowie, że pies jest zupełnie zdrowy, odnosi się - jak wspomniała Jaga - do stanu psa w chwili zawierania umowy i wydania psa nabywcy.
Jest to oświadczenie wiedzy, które świadomie podpisuje hodowca.
Analogicznie, Związek przy przeglądzie miotu stwierdza, iż szczenięta są wolne od wad również w odniesieniu do wad widocznych.
To czy pies jest zdrowy, z reguły da się rozpoznać na pierwszy rzut oka - to widzi nabywca.
Oczywiście zdarzają się wady ukryte, których nie widać, a które wychodzą na jaw po pewnym czasie. Jeżeli zachodzi podejrzenie, że hodowca o pewnych wadach wiedział, możesz się do niego zwrócić, i mając orzeczenia lekarskie próbować niejako "zmusić" hodowcę do partycypowania w kosztach leczenia itd.
ale
to dotyczy wad, o których hodowca wiedział, lub mógł się spodziewać a zataił.

a w Twoim przypadku?
jelita, skóra, uszy - dla mnie to wygląda na błąd w żywieniu!
Próbowałeś zmienić karmę? Od jak dawna pies ma te problemy? musisz ustalić ich przyczynę, bo możliwe, że to właśnie karma jest przyczyna problemów psa.
a na Twoje pytanie :
"Co wtedy taki kupujacy moze zrobic w tej sprawie?"
odpowiem tak: zanim zacznie oskarżać hodowcę i w nim doszukiwac się winy, powinien udac się do weterynarza, aby stwierdzić o jakim podłożu są to problemy.

Pozdrawiam
 
 
messo 

Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 16
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: Pią 09 Paź, 2009 21:39   

Prosze mi napisac, bo nikt nie odpowiedzial ile powinien wazyc 2-3 miesieczny basset?


Co do chorob, wymienie konkretnie z karty leczenia co psu dolegalo.

Od poczatku zakupu Gonzo (basset) oddawal bardzo smierdzacy kal i wiekszy od tego co zjadl. Karme dostawal taka jak zalecili hodowcy - Eukanube. Przez ok 3 tyg. dokuczala mu biegunka z krwia, wzdety brzuch, wyczuwalne pogrubiale petle jelit, mial matowa siersc, no i byl niedożywiony - pani w hodowli mowila, ze on jest niejadkiem. Po przyjezdzie do domu jak sie do miski dorwal to w kilka sekund zjadal to co dostal.
Pies jadl, ale nie przybieral na wadze, po zrobionych wynikach stwierdzono ze pies ma silna anemie i jest totalnie wyniszczony.

W uszach pojawiala sie brazowa wydzielina jakis pasozyt (nazwy nie pamietam) przez co codziennie trzeba bylo czyscic uszy a takze zakraplac kroplami.

Walczymy z tymi dolegliwosciami, jest poprawa, ale bylo ciezko. Pies dostał serie zastrzykow i kroplowek. Nacierpial sie niesamowicie.

Nie wiem czyja to wina, ze pies jest taki jaki jest, ale na pewno nie wynika z naszego zaniedbania, poniewaz my robimy wszystko aby z psem bylo wporzadku.

Mimo tych nieprzyjemnych objawow pies nie byl ospaly, ani apatyczny, wrecz przeciwnie szalony i skory do zabawy.

Chcialbym sie dowiedziec jakie jest zdanie na ten temat uzytkownikow forum a takze wlascicieli bassetow.

Dziekuje z gory za odpowiedzi.

Pozdrawiam
 
 
Dorti
[Usunięty]

Wysłany: Pią 09 Paź, 2009 21:53   

Dla mnie 4 kg dla 3 miesięcznego szczenięcia to bardzo mało.
Moje maluchy w wieku 8 ntygodni ważyły ok 7-8 kg.
Odżywione na Royalu.
To były małe, słodkie kluchy, grubasne, jadły 5 razy dziennie.
 
 
messo 

Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 16
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: Pią 09 Paź, 2009 22:08   

Dorti napisał/a:
Dla mnie 4 kg dla 3 miesięcznego szczenięcia to bardzo mało.
Moje maluchy w wieku 8 ntygodni ważyły ok 7-8 kg.
Odżywione na Royalu.
To były małe, słodkie kluchy, grubasne, jadły 5 razy dziennie.


No wlasnie, z tego co sie dowiedzialem to 3 miesieczny basset powinien wazyc jakies max 12kg, a 2 miesieczny ok 8kg, a nie 4kg, bo tyle wazyl w dniu kupna, a pani z hodowli tlumaczyla to ze jest niejadkiem,tylko ze po przyjezdzie do domu miska natychmiast byla pusta, co mu sie nalozylo to zjadl. Na poczatku mial przez kilka dni karme Royala, a pozniej przeslismy na Eukanube, poniewaz weterynarz stwierdzil , ze smierdzace kupy moga byc wina zlej karmy. Po zmianie karmy problem nie ustal. Zaczely sie biegunki z krwia itp.

Teraz Gonzo ma 4 miesiace i wazy ponad 12 kg, jak to weterynarz mowi, wersja wyscigowa z zeberkami i nie ma co go przekarmiac.

Jest pewna uznana hodowla na pomozu, w ktorej jest basset ktory zdobyl/zdobywa duzo nagrod. Wlascicielka tego basseta widzac naszego powiedziala, ze on nigdy nie bedzie taki jak jej - pod wzgledem wagi, nie bedzie wazyl jakies 40kg jak jej basior.

Takze cos musi w tym byc.

Sa hodowle, ktore staraja sie by sprzedawany pies byl w jak najlepszym stanie i sa hodowle ktore nastawiaja sie tylko na sprzedaz. I my chyba w takie wlasnie kupilismy naszego.
 
 
Kasia :) 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2005
Posty: 967
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Sob 10 Paź, 2009 16:57   

wiesz, z Twojego opisu wnioskowałabym obecność wirusa... mam nawet pewne podejrzenia... ale chyba bezpodstawne skoro weterynarz nic nie wykrył (chociaż nie zgodze się z opinią weta że "Na poczatku mial przez kilka dni karme Royala, a pozniej przeslismy na Eukanube, poniewaz weterynarz stwierdzil , ze smierdzace kupy moga byc wina zlej karmy." bo to porównywalne karmy)

a możesz się pochwalić z jakiej hodowli jest Twój pies? w innym topiku przedstawiałeś swojego psa, dałeś nawet fotki, czemu więc nie podzielisz się z nami jego prawdziwym imieniem?
 
 
Jaga
[Usunięty]

Wysłany: Sob 10 Paź, 2009 17:36   

Sorry ale czegoś tu nie rozumiem. najpierw piszesz, że choroba ujawniła się około miesiąca po zakupie, potem piszesz, że
Cytat:
Na poczatku mial przez kilka dni karme Royala, a pozniej przeslismy na Eukanube(...) Po zmianie karmy problem nie ustal. Zaczely sie biegunki z krwia itp
z czego ja wnioskuję, że choroba się ujawniła znacznie wcześniej niż po miesiącu.
Podobnie jak Kasia podejrzewałabym wirusa (ale nie jestem wetem, wiec mogę się mylić), i tu jest pytanie, czy pies został sprzedany już chory, czy złapał to choróbsko już u Was. A czy przestrzegaliście kwarantanny po szczepieniach?
Czy pies był odrobaczany?

messo napisał/a:

Jest pewna uznana hodowla na pomozu, w ktorej jest basset ktory zdobyl/zdobywa duzo nagrod. Wlascicielka tego basseta widzac naszego powiedziala, ze on nigdy nie bedzie taki jak jej - pod wzgledem wagi, nie bedzie wazyl jakies 40kg jak jej basior.

Takze cos musi w tym byc.

Ale nie każdy dorosły basset musi ważyć 40 kilo. To nie jest żadna reguła. Waga psa nie zależy wyłącznie od żywienia, ale również od kości, genetyki itp. Ważne, żeby pies był zdrowy i proporcjonalnie zbudowany. Czasem się zdarza, że takie wielkie bassety niezbyt dobrze się ruszają, a nie o to przecież chodzi.
 
 
messo 

Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 16
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: Sob 10 Paź, 2009 20:39   

Kasia :) napisał/a:
wiesz, z Twojego opisu wnioskowałabym obecność wirusa... mam nawet pewne podejrzenia... ale chyba bezpodstawne skoro weterynarz nic nie wykrył (chociaż nie zgodze się z opinią weta że "Na poczatku mial przez kilka dni karme Royala, a pozniej przeslismy na Eukanube, poniewaz weterynarz stwierdzil , ze smierdzace kupy moga byc wina zlej karmy." bo to porównywalne karmy)


To tak jakby porownac Finlandie i Wyborowa, porownywalne, choc po kazdej inaczej sie czlowiek czuje na drugi dzien. Po jednej nie ma kaca, a po drugiej jest..

Zreszta to nie byla wina karmy. Pies dostawal antybiotyk, kroplowki i udalo sie wyleczyc biegunke. Czasami jeszcze zdarzy mu sie zrobic luzniejsza kupke, ale to rzadkosc.


Kasia :) napisał/a:

a możesz się pochwalić z jakiej hodowli jest Twój pies? w innym topiku przedstawiałeś swojego psa, dałeś nawet fotki, czemu więc nie podzielisz się z nami jego prawdziwym imieniem?


Nie bede robil reklamy tej hodowli.
Co do imienia psa to czemu sadzisz ze nie jest prawdziwe?


Cytat:

z czego ja wnioskuję, że choroba się ujawniła znacznie wcześniej niż po miesiącu.
Podobnie jak Kasia podejrzewałabym wirusa (ale nie jestem wetem, wiec mogę się mylić), i tu jest pytanie, czy pies został sprzedany już chory, czy złapał to choróbsko już u Was. A czy przestrzegaliście kwarantanny po szczepieniach?
Czy pies był odrobaczany?



Objawami byly biegunki, jak pojawilo sie krwawienie z odbytu udalismy sie do weterynarza, ktory poczatkowo nie umial stwierdzic i zdiagnozowac jednoznacznie co moze byc przyczyna choroby psa. Biegunki nie przechodzily wiec zostaly zrobione badania krwi, a takze kalu. Wyniki byly bardzo zle.

Kwarantanna po szczepieniach byla przestrzegana, pies byl trzymany z dala od innych psow, a takze siku byl wypuszczany tylko na ogrod i to tez pod nasza kontrola. Tak przez ok. 2 tyg.
Pies byl odrobaczany.


Jego ogolna kondycja byla zla juz po odebraniu od hodowcy. Jako ze to moj pierwszy basset skad moglem wiedziec ze nie jest ok. Inny hodowca z ktorym pisalem i opisalem cala sytuacje, bardzo byl zdziwiony ze zostal on wogole wydany do Nas o takiej niskiej wadze.

Na szczescie juz jest wszystko ok i Gonzo czuje sie co raz lepiej. Oby tak dalej.

Pozdraiwam
 
 
gocha
[Usunięty]

Wysłany: Sob 10 Paź, 2009 21:17   

Miejmy nadzieję, że już wszystko będzie dobrze i będdziesz nam opisywał jak Twój psiak rośnie i rozrabia.
Jakieś zdjęcia byś nam pokazał :grin:
 
 
messo 

Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 16
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: Sob 10 Paź, 2009 21:26   

gocha napisał/a:
Miejmy nadzieję, że już wszystko będzie dobrze i będdziesz nam opisywał jak Twój psiak rośnie i rozrabia.
Jakieś zdjęcia byś nam pokazał :grin:


Gonzo szybko rosnie i rozrabia. Ciezko go opanowac czasami. On ma swoje godziny w ktorych szaleje. Mozna do niego mowic i tak nie slucha. Jedynie wykonuje sztuczki za mala nagrode np. ciasteczko. Tak to jest gluchy na rozne komendy.

Wczesniej mialem jamnika, niby tez uparta rasa, ale basset to jest ewenement. Zobaczymy jak bedzie dalej.

Zdjecia dostepne sa w dziale z powitaniami.

Pozdrawiam
 
 
Kasia :) 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2005
Posty: 967
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Pon 12 Paź, 2009 15:29   

messo napisał/a:
Kasia :) napisał/a:

a możesz się pochwalić z jakiej hodowli jest Twój pies? w innym topiku przedstawiałeś swojego psa, dałeś nawet fotki, czemu więc nie podzielisz się z nami jego prawdziwym imieniem?


Nie bede robil reklamy tej hodowli.
Co do imienia psa to czemu sadzisz ze nie jest prawdziwe?



ależ nie o reklamę tu chodzi :~

Nie "sądzę". Po prostu pytam. Mamy na forum np. psa o imieniu "Ozzy" ale jego "prawdziwe" imię brzmi Eminescu z Valachitu
 
 
messo 

Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 16
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: Pon 12 Paź, 2009 16:51   

Pies w papierach ma na imie Gwidon, my nazwalismy go Gonzo.

Hodowla z ktorej pochodzi pies to Guernica.


Pozdrawiam
 
 
Kasia :) 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2005
Posty: 967
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 06:59   

Ok, dzięki :) Gwidon - tyż piknie :lol:

a jak teraz czuje się Twój psiak???
 
 
messo 

Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 16
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 09:01   

Kasia :) napisał/a:
Ok, dzięki :) Gwidon - tyż piknie :lol:

a jak teraz czuje się Twój psiak???


Co raz lepiej, choc biegunki jeszcze zdarzaja sie od czasu do czasu. Dalej walczymy z objawami chorob, bo do konca nie zniknely. Pewnie bedzie to dluga i zmudna walka. Oby wszystko dobrze sie skonczylo.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
FGRP Theme created by Gilu
 
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13