Nasze Bassety Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Czy karmisz psa przy stole?

Czy karmisz psa przy stole?
TAK
40%
 40%  [ 19 ]
NIE
59%
 59%  [ 28 ]
Głosowań: 16
Wszystkich Głosów: 47

Autor Wiadomość
Hubertus 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Mar 2005
Posty: 1066
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 11 Wrz, 2005 11:00   Czy karmisz psa przy stole?

Jestem totalnym przeciwnikiem psa w kuchni i karmienia psa od stołu.

Poza tym pozwalanie psu na wylizywanie talerzy lub mycie psich misek wraz z "ludzkimi" talerzami lub tą samą szmatką czy gąbką to dla mnie szczyt niehigieniczności.
Ostatnio zmieniony przez Asia i Basia Sro 27 Lip, 2016 21:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marta 


Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 135
Skąd: Regensburg
Wysłany: Nie 11 Wrz, 2005 12:20   

Nasz leon najczesciej siedzi w kuchni, ale z talerzy nie je i ich nie oblizuje. Poprostu czeka jak ktos mu cos rzuci....czeka choc z checia sam by sie poczestowal.Miche tez ma myta osobno
_________________
Coco
 
 
Tadeusz i Ola
[Usunięty]

Wysłany: Nie 11 Wrz, 2005 12:59   Reklama

Pies wylizujący talerze ?!! :roll: :shock: brrrryyyy.Mam w oczach taką reklame z tv: piesek zjada kupkę innego pieska a za chwilę oblizuje buzię swej pani.
 
 
Aleksander



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Mar 2005
Posty: 599
Skąd: Żory 508185063, 0324356156
Wysłany: Nie 11 Wrz, 2005 17:16   

U nas pies ma swoją miske i miejsce na nią. Nie wyopbrażam sobie jedzenia z talerzy. Niestety mamy w domu otwartą kuchnią i często Morfi jak jemy przebywa w niej ale przeważnie leży pod stołem uwalony na naszych nogach.
 
 
Dariusz


Dołączył: 18 Sie 2005
Posty: 237
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2005 15:12   

Nasze bassety mają swoje michy!!!
Talerze ich nie interesują-Festival tylko potrafi faktycznie" porwać kawkę" przez nieuwagę :lol:
_________________

bassety ponad wszystko od wielu lat!!!!!!!
 
 
Marta 


Dołączyła: 31 Maj 2005
Posty: 135
Skąd: Regensburg
Wysłany: Wto 13 Wrz, 2005 16:20   

a co te bassety tak lubia kawke? Nasz tez pńci z rana usiluje podkrasc poranna kawke....ale tylko z mleczkiem. Chyba zaczniemy mu robic....moze bedzie lepiej funkcjonowal w ciagu dnia...albo jeszcze wiekszy lobuz sie zrobi
_________________
Coco
 
 
Krzysiek 
Admin


Dołączył: 02 Mar 2005
Posty: 839
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Sro 14 Wrz, 2005 19:06   

Nasze bassety urzędują w kuchni w czasie naszego obiadu, ponieważ zaraz po nim dostają swoje michy. Więc tak już na zapas układają się w pobliżu i czekają. Inaczej jest przy kolacji którą częściej jadamy osobno - jak jest moja kolej to siedzą jak zaczarowane i czekają na swojego ostatniego gryza, a jak jest kolej Marzenki to nawet się tym szczególnie nie interesują, bo wiedzą że i tak nic nie dostaną.
Niestety nie wiem jak odpowiedzieć na pytanie z ankiety z racji takiego własnie trybu życia i wychowania naszych pupili.
Krzysiek.
 
 
=AsMiNn=
[Usunięty]

Wysłany: Pią 01 Wrz, 2006 14:08   Tak czy nie?

Viking też ma swoja miche i w żadnym wypadku nie oblizuje talerzy... Zawsze gdy na stół wchodzi obiadek Drakula zjawia się w kuchni i czeka na coś pysznego. Zazwyczaj odkładam np. kawałek mięsa i po skończonym obiedzie daje mu. Ma takie słodkie oczy, że nie idze odmówić. Ale bez przesady, dostaje malutki kawałek tak na zaspokojenie.
 
 
gkoti 
www.leniuch.com



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 31 Sie 2006
Posty: 4781
Skąd: Malbork/Luton
Wysłany: Wto 05 Wrz, 2006 10:38   

a ile razy dziennie karmicie psiaki ??...leniuch byl nauczony jesc 3 razy dziennie...zaczynam go przekonywac na 2 razy dziennie, jednak jak zje pod wieczor to bardzo wczesnie rano wstaje i prosi zeby go wyprowadzic..dobrze robie zeby go karmic ostatni raz po poludniu czy pozno wieczorem ?? co myslicie ??
 
 
 
Krzysiek 
Admin


Dołączył: 02 Mar 2005
Posty: 839
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Wto 05 Wrz, 2006 10:49   

gkoti napisał/a:
...zaczynam go przekonywac na 2 razy dziennie...

Nie przekonuj go. Jest jeszcze za mały. Dorosły pies może jeść dwa razy dziennie, a im młodszy tym potrzebuje więcej posiłków ( w stosunkowo mniejszych porcjach ). Jeśli był już nauczony na 3 x dziennie to chociaż do roku tak bym mu dawał.
Zresztą są na forum dietetycy, którzy mają podejście "zawodowe" do tego tematu więc może się wypowiedzą.
Pozdrawiam
Krzysiek.
 
 
bommel
[Usunięty]

Wysłany: Wto 05 Wrz, 2006 11:27   

Ja czytałam, że od ok 6 miesiąca trzeba karmić psa 2 razy dziennie a dorosłego 1 raz.
Azor ma 8 miesięcy i od ok 2 miesięcy je 2 razy.
Myslałam, że nie dam sobie rady. Ale w lipcu były te upały i Azorowi nie chcialo się tak jeść więc przejście na 2 razy bylo łatwe.
Azor zjada śniadanie ok 6.00, a potem kolacje ok 17.00.
jak przychodzi czas na wieczorne karmienie to nie odstępuje nas na krok.
Wcale nie potrzebuje zegarka, wystarczy mi Azor :wink:

Między posilkami staram się go nie dokarmiać, choc czasem zdaża się jabłuszko czy twarożek.

Staram sie tego pilnować, bo mój poprzedni pies - jamnik był bardzo gruby i nie chciałabym Azora tak utuczyć (mimo że jamnik-Łapa był taki ładniutki i obły, cudnie okrągły. Ludzie się pytali czy w ciąży nie jest a to był chłopiec :wink: )



Cytat:
Zresztą są na forum dietetycy, którzy mają podejście "zawodowe" do tego tematu więc może się wypowiedzą.


Ja tez chętnie zapoznam się ze zdaniem fachowca.
:D :D :D
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Wto 19 Wrz, 2006 00:12   

Krzysiek napisał/a:
im młodszy tym potrzebuje więcej posiłków ( w stosunkowo mniejszych porcjach ). Jeśli był już nauczony na 3 x dziennie to chociaż do roku tak bym mu dawał.


No właśnie, im młodszy tym częściej.
Oj ile ja bym dała gdyby moje chciały jeść 3xdziennie :wink:
A tak wierszyki, piosenki, paszteciki do royalka, błaganie na kolanach, konsekwencja, złość, błaganie.....i nic :?
Teraz jestem w "siódmym niebie", bo moje maluchy pięknie jedzą i dziś Piotr mi już z ironią powiedział, że nie dziwne, że taki FILIPEK gruby, bo powinny jeść na dobę do 350, a zjadają 500 8) Ja nawet nie patrzę na dawkę w ich przypadku, mają kilkanaście tygodni, rosną intensywnie, mają apetyt, chcą jeść, niech jedzą, tym bardziej, że nie zostawiają jedzenia, więc widocznie tyle potrzebują. Filipek waży teraz 18 kg, Frugo 17 kg., a nasza iskierka Filipinka 14 kg.
To sama przyjemność patrzeć na te małe, okrąglutkie brzuszki :D
A na "odchudzanie", wierz mi, że przyjdzie czas, ale nie w okresie dzieciństwa :wink:
 
 
gkoti 
www.leniuch.com



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 31 Sie 2006
Posty: 4781
Skąd: Malbork/Luton
Wysłany: Wto 19 Wrz, 2006 14:37   

nie no ja wcale nie myslalem o odchudzaniu...po prostu o przestawieniu psa w tryb jedzienia 2 razy dziennie..ponoc jest zdrowszy...ale to nie ma sensu..on je wszystko co tylko moze (oprocz slodyczy..nawet na nie nie patrzy)...a ostatnio podkradl serek DANIO z torby ktora stala na podlodze i zanim sie obejrzalem juz go szamal...jest pociach z psiaka i to ogromna...szama kazde zarcie i tyle ile zdola...rzadko kiedy zostawi cos w misce...ale przewaznie tak sie naje ze pozniej lezy do gory brzuchem i sobie powarkuje zeby z nim poszalec :) )...za to kupke robi tak zalezy od dnia...czasem twardo normalnie a czasem rzadko...nie wiem dlaczego...weterynarz mowil ze ktores jedzonko tak na niego wplywa ale nie moge wyczuc ktore;/
 
 
 
Wastl


Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 64
Skąd: Norymberga
Wysłany: Sob 10 Lut, 2007 12:05   

Juz nawet u wilkow,pierwszenstwo do posilkow ma para Alfa, a pozniej reszta sfory.Alfa nie dopuszcza tez nikogo ze sfory w swoje poblize podczas przyjmowania pokarmu.
Jezeli chcemy miec dobrze zachowana range naszej sfory, a co sie z tym rowniez wiaze, ulozonego psa, musimy tak samo postepowac, zdecydowane nie na karmienie przy stole.

Pozdrawiam

Piotr
 
 
momus 
ZOOTECHNIK


Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 326
Skąd: Wołomin
Wysłany: Nie 07 Lis, 2010 23:17   

Ja karmię przy stole pod lodówką :mrgreen: wszędzie
Po za tym moje nie żebra tak jej daję z reguły sama podjadam to co mam psu czy kotu żałować :?:
Jak biorę np parówkę z lodówki to zjadam 1/2 resztę dzielę między 3 kocury i Bessę :wink:
może to naganne ale ja tam swoje stwory traktuję jak samą siebie a mi by było smutno jak by mi Pańcia nie dała swojego jedzenia-przecież co rano na ganku znajduję prezent od kotów a to myszka,szczurek lub ptaszek upolowany leży ( w tamtym roku Biszkopt upolował szczeniaka rottwailera chyba ) no i karpie koi całe lato mam na trawniku porozkładane :grin: - one się dzielą to jak ja bym mogła tego nie robić :lol:
_________________
MY BEST ASSET IS MY BASSET
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
FGRP Theme created by Gilu
 
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 17