Nasze Bassety Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
ZASADY ŻYWIENIA
Autor Wiadomość
Dorota


Dołączył: 12 Mar 2005
Posty: 228
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 13 Mar, 2005 15:10   żywienie

Powiedzcie mi kochani jak najlepiej zywic 7 miesiecznego basseta?? Jakie lepiej mu podawc jedzenie suche czy ryż z warzywami?? Prosze o rady:))
 
 
Grzegorz
[Usunięty]

Wysłany: Nie 13 Mar, 2005 21:02   Żywienie

Witaj. po pierwsze radzę wybrać karmę suchą, lepiej dla psa, przyjemniej, zdrowiej i wbrew pozorom taniej.Karmę wybieramy z najwyższego poziomu, tj, karm z małym dawkowaniem a dużą przyswajalnością, w pełni kompletne z pełnym składem makro i mikro elementów oraz witamin.- Bento Kronen, Eukanuba, Royal Canin. W tym wieku na pewno karmy szczenięce czyli tkzw. wzrostowe. odpowiednio - Maxi Growth - 195 pln, Junior Large Breed - 256 pln, Maxi Junior - 230 pln,
ceny za 15 kg - nie opłaca się karmić z mniejszych opakowań gdyż działają tu prawa handlu , im większe opakowania tym koszt żywienia psa
dzienny tańszy. Te karmy oparte są na czystym mięsie z kurczaka , tłuszczu z kurczaka , ryżu - to najważniejsze ich składniki , nie zawierają zbóż ani kukurydzy jako żródła białka roślinnego , czyli aminokwasów egzogennych, z chondroityną i glukozaminą. Pies dziennie zjada od 200 do 300 a potem w okresie wzrostu do 450 gram dziennie , podzielone odpowiednio na trzy a nastepnie dwa posiłki, i to mu całkowicie starcza. Okresowo w czasie wymiany zębów można podać profilaktycznie jakiś dobry preparat wapniowy , gdyż jest to duży wysiłek dla organizmu , i normalnie gospodarka wapniowo- potasowa jest mocno zabużona w tym czasie.
Przedmiotowe karmy raczej nie powodują alergi na podłożu pokarmowym, zawsze przy jej wystąpieniu można przejśc na jagnięcinę szczenięcą dostepną u Eukanuby i Bento Kronen.

Twojego psa polecam karmić jeszcze trzy razy dziennie , przy czym musisz go obserwować , bo może już sam nie chcieć , i wtedy trzeba przejść na dwa posiłki dziennie. Miska na 10 do 20 minut na ziemię , jeśli po tym okresie nie che jeść , nawet wogóle nie tknął, to trzeba ją zabrać. Musisz psa nauczyć ,że je wtedy gdy ma miskę na ziemi , ty o tym decydujesz jako szef stada a nie on - musisz obudzić w nim głód i instykt polowania. Trudno serce trochę boli , ale im szybciej tym lepiej , nawet jak nie będzie jadł kilka dni to nic mu się nie stanie - troszkę schudnie ale w tym wieku szybko nadrabia się zaległości, i nie wierz jego smutnemu spojrzeniu i całemu kunsztowi aktorskiemu który na pewno uruchomi , gdy nie będzie chciał jeść tego co mu nasypiesz do michy - bassety są lepsze od wielu laureatów oskara.

Mam obecnie w domu sukę , 9 miesięczną , od tygodnia , przedtem była tylko na gotowanym , nie jadła 4 dni i dopiero teraz powoli zaskoczyła na krokietach - ale była trzymana krótko .
Dla naszych rosnących maluchów polecam Bento ronen Maxi Growth - szczeniaki rosną wolniej niż na innych produktach, ale rówomiernie, bez komplikacji wzrostowych, Jeśli masz jeszcze pytania pisz , postaram udzielić się wyczerpujących odpowiedzi.
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Nie 13 Mar, 2005 21:16   

Grzegorzu,
mój Groszek przed operacją ważył 30 kg, po - 23kg. Jak już mógł jeść normalnie podskoczyła mu waga do 25kg i dalej nic. On ma bardzo duży apetyt, ale chcę aby doszedł do swojej wyjściowej wagi(30kg.) W tej chwili Groszek ma 11 mscy. Jaką karmę byś polecił, która powoduje przyrost masy.
Wczoraj była u mnie koleżanka, która widziała Groszka przed operacją i też powiedziała, że bardzo schudł.
Agata
 
 
Dorota


Dołączył: 12 Mar 2005
Posty: 228
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 13 Mar, 2005 21:19   

Dziekuje Grzesiu za wszelkie informacje, wezmę sobie to do secra i bede stosowac. Jezeli bede miala jakies watpliwosci to dam znac. Jeszcze raz dziekuje:))
 
 
Grzegorz
[Usunięty]

Wysłany: Nie 13 Mar, 2005 21:29   Chudy Groszek

Agata , daj mu trochę czasu, po zabiegach , a jeśli chodzi o przwód pokarmowy , to są one poważne, rekonwalescencja trwa długo, chłopak najprawdopodobniej zgubił tłuszcz , bo to organizm w takich przypadkach spala w pierwszej kolejności , gdy odrzywianie jest utyrudnione. Odbudowa tej spiżarni jest czassochłonna, lepiej żeby przyrosty wagi były wolniejsze a nie skokowe, bo jesli przyrost nastapi gwałtownie , to mogą nie wytrzymać stawuy i będzie znów kłopot. Z moich doświadczeń basset buduje swoją konstytucję fizyczną do 24 a nawet 30 miesięcy . Tak więc spokojnie , do michy wzrostówka , któraś z tych które tu wymieniłem i niech żre ile chce . Jeszcze do tego ruch, by budował aparat mięśniowy. I tyle , bez paniki
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Nie 13 Mar, 2005 21:41   

Grzegorzu, on bardzo dużo biega i gdyby był starszy to dałabym mu karmę dla aktywnych. On jest już w naprawdę doskonałej kondycji, poza tym to bardzo silny pies - chodzi mi o zdrowie, o serce i w ogóle mało który przetrzymał by trzy operacje pod pełną narkozą w przeciągu 6-ciu dni. Teraz biega, szaleje. Wiesz, jednak on ten kamień połknął w nie odpowiednim dla niego czasie, jednak uciekł mu w sumie miesiąc rozwoju. Miesiąc diety u 9-10 cio miesięcznego psa to dużo. Chcę to po prostu nadrobić.
 
 
Dorota


Dołączył: 12 Mar 2005
Posty: 228
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 14 Mar, 2005 19:08   

Grzegorzu ma pytanie co do karm dla psiakow. Czy Purina Dog Chow Puppy jest dobra karma?? A co mozesz mi powiedziec o Pedigree Junior?? Szukam odpowiedniej karmy dla psa i dla mnie (pod wzgledem finansowym), chcialabym dowiedziec sie cos wiecej o tych dwoch karmach.
 
 
Daniel
[Usunięty]

Wysłany: Pon 14 Mar, 2005 19:38   

Ja nie polecam pedigree junior, te tańsze karmy są podobno okropne i psy się uzależniają.Fiona jedzie na karmach dla alergików, zmienia tylko smaki, ale kiedyś to było jedzonko własnej roboty, ryżyk, makaronik z warzywkami (lubiła buraczki)i mięskiem.
 
 
Grzegorz
[Usunięty]

Wysłany: Wto 15 Mar, 2005 20:06   Żywienie

Agata - wiem że to dużo w rozwoju , ale daj mu czas. Spokojnie, niech powoli wraca do formy i się rozwija.Jeśli tylko żre, a z tym nie masz kłopotu, to tylko możesz mu zwiększyć dawki - niech je dowoli i oprzyj się na tych karmach wzrostowych o których wspomniałem.Jeśli nie masz dostępu do Bento, to daj Royala Maxi Juniora , on jest całkiem inaczej skonstruowany i daje inne przyrosty , tylko go obserwuj , by go nie przeciążyć.

Dorota - nie karm Puriną Dog Chow Puppy, ani Pedigree Junior. To tylko wydaje że taniej , ale większe dawkowanie , bardzo małe przyswajanie, i jeszcze trzeba dodawać witaminy. Trudno w okresie rozwoju trzeba zainwestować , potem można już karmić trochę gorzej. Jak sobie przeliczysz koszt żywienia dzienny z tych karm o których już tu pisałem wcześniej to wcale nie jest tak drogo. Naprawdę nie warto - potem to co teraz zaoszczędzisz , wydasz w dwunajsób , korygując wszystkie złe rzeczy które nastąpiły w rozwoju oraz na wizyty u weta.
 
 
kapsio
[Usunięty]

Wysłany: Czw 17 Mar, 2005 20:05   

Co do lepszości suchej karmy to się pozwolę z Toba Grzegorzu niezgodzić. Naturalne jedzenie zawsze było, jest i bedzie lepsze.
Fakt że jest kłopotliwe i droższe.
Ja proponuję jednak stosować dietę mieszaną czyli trochę tego i trochę tego. Chyba ze możecie i macie czas szykowac naturalne sewmu pupilowi cały czas.
 
 
Dorota


Dołączył: 12 Mar 2005
Posty: 228
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 18 Mar, 2005 10:32   

Wydaj mi sie ze bede podawac mojemu Hektorkowi wlaśnie diete mieszaną, tym bardziej ze do tej pory tak wlasnie był karmiony. Na oko wyglada zdrowo, ma piekna błyszczaca sierść, poprzedni wlasciciele podawali mu rowniez witaminy wiec diety chyba nie mial złej. Mam tylko pytanko ile powinien wazyc 7 miesieczny basset??
_________________
Hectorek złodziej ciasta drozdzowego i naleśników :)
 
 
kapsio
[Usunięty]

Wysłany: Pią 18 Mar, 2005 10:52   

Doroto z karm o których mówisz zrezygnuj. proponuje Ci zakup np. Bento Kronen. Obsługa przez firmę bardzo sympatyczna, przysyłają do domu, płacisz przy odbiorze (bez dodatkowych kosztów). Karma bardzo dobrej jakości (przynajmniej jesli chodzi o ta dla dorosłych psów). Chwalą równiez Acanę ale mi akurat w jej przypadku nie odpowiada styl obsługi klienta (w własciwie w moim mniemaniu brak tego stylu).
Maluchowi mozesz kupić od czasu do czasu gnata wołowego (ale nie takiego by go pogryzł tylko takiego wielkiego którego może sobie psiak ogryźć i wyssać szpik). Być może uspokoi to malucha i uratuje np. twoje buty i inne rzeczy przed niszczycielską siła małego basseta :)

Ja Kapsiowi daję mięso i kosci na surowo (nie dodaje żadnych kasz ani makaronów). Uwielbi kurczaka w całości chrupać i ciągac po podłodze (jedyna wada to koniecznośc sprzątania po takich ekscesach i koniecznośc pilnowania gdyż kapsio ma zwyczaj chowania "na później" czyli próbuje np. zagrzebywać taką surowiznę w pościeli hehehe...

Generalnie dieta kapsia wygkląda tak: w tygodniu je sucha karmę urozmaiconą surowymi warzywami i owocami, kawałkami surowego mięska gdy się oprawia je dla ludzi oraz dostaje gnata wołowego do obgryzania i zabawy (jednocześni pomaga doskonale na zęby). W weekend kapsio szaleje i je surowe czyli: kurczaki, wołowinę (np. serca wołowe) jednym słowem ptactwo i czterołape stworzenia :)
Uzupełnieniem jest to co ukradnie sam hehehe...
Jedyny problem to jest w poniedziałek bo po miesnym szaleństwie kapsio nie jest zachwycony tym co rano znajduje w misce czyli suchej karmy. Ale po początkowym boczeniu wciąga w siebie michę i idzie spać :)
 
 
Grzegorz
[Usunięty]

Wysłany: Sro 23 Mar, 2005 20:21   Żywienie

trochę mnie nie było ale roboty z Wystawą miałem huk.Tak przeczytałem wasze wypowiedzi o karmieniu mieszanym i pozwolę sobie na komentarz.
Jest taki naród , który jest wygodny , ma pieniądze i wydaje je w dziwny sposób i troche myśli- po to tylko by ułatwić sobie życie.To Amerykanie.
Kilkanascie lat temu AAFCO, stowarzyszenie dietetyków, weterynarzy itp sfinansowało badania nad fizjologią przyswajania psów- program był narodowy, ogromna populacja psów, kilka lat badań. Wyszło im , że jeśli przez minimum 30 dni obiekt badań będzie do michy otrzymywał karmę zrobioną z tych samych półproduktów , w tej samej gramaturze , to tak sobie poustawia proces trawienia iż w 100 % wykorzysta do swojego rozwoju , lub egzystencji , to co potrzebuje , resztę wydali. To w dużym uproszczeniu !
Żywienie mieszane ten proces zaburza, bo to tak jakbyśmy na bardzo zautomatyzowaną i zaawansowaną linię produkcyjną wpuścili element taki sam , jednakże wykonany przez innego producenta i różniący się o ułamki mikrona. Ta linia zacznie szwankować , .
Jak nie jestem za przyjmowaniem wszsytkiego co amerykańskie jako prawd objawionych , to z wynikami tych badań całkowicie się zgadzam i polecvam przemyśleć. Powiem jeszcze tylko tyle, że przez wiele lat medycyna ludzka uważała iż proces trawienia psów i ich układ pokarmowy jest taki sam jak ludzi. Obecnie już tak nie jest , i odchodzi się od testów w tym zakresie fizjologii.
 
 
kapsio
[Usunięty]

Wysłany: Sro 23 Mar, 2005 22:55   

Widzisz Grzegorzu i dzięki tym amerykańskim "rewelacjom" psy tam dozywają sędziwego wieku czyli średnio 9 - 10 lat podczas gdy standardowy polski Burek na łańcuchu, żrąc to co mu ze stołu dadzą ludzie i co sobie sam znajdzie dożywa spokojnie lat 16.
Reasumując Ci sami ludzie twierdzili że hamburgery też są zdrowe.
Badania wyraźnie i jednoznacznie wskazują na to że sztuczne jedzenie uszkadza przewód pokarmowy i żoładek. U psów karmionych jedynie karmami suchymi wykryto mikrouszkodzenia w tych narządach. Nie było ich u psów karmionych naturalnie.

Co do przyswajania to glukoza podawana dożylnie jest też prawie w 100% przyswajana czy to znaczy że chcesz być tak odżywiany? Myślę że odpowiedź każdy zna.
Pies to nie linia trawienna tylko żywy organizm. Ma potrzebę gryzienia, żucia i ma poczucie smaku, ma tez swoje priorytety i gusta. każdy kto ma psa o tym wie. Jeśliby było tak jak mówisz to każdy pies jadłby taką samą karmę i był szczęśliwy.
Ty robisz z psa maszynę trawienną. Widzisz medycyna i nauka to sa takie rzeczy które robią wiele na zasadzie tego co jest akurat na topie czy też na co jest zapotrzebowanie (a najdokładniej udowadniają to właśnie amerykanie).
Jeszcze nie dawno masło było be a jajka to zabójcy skuteczniejsi od Szakala. A teraz????
Prawda jest taka że psy tak jak i ludzie są drapieżnikami. Jedzenie mięsa na 100% psu nie zaszkodzi, tak jak nie szkodzi padlina znaleziona w lesie.
Suchą karmną tez nie bez kozery wymyślili oni - to jest wygodne, ale nie oznacza że najlepsze. Ludzie tez lubią czasem zjeść śledzia zagryźć go czekoladą po czym najeść się śliwek i polać to wodą. Co z tego że nie strawią tego tylko wydalą (czasem w tempie ekspresowym). Jedzenie to także przyjemność również dla psa.

A teraz przykład z życia. Na moim osiedlu jest airdale który przez całe życie żre to co na stole, kiełbaska, pomidorowa i bigos i tak dalej.... Jak myslisz ile ma lat? Na 100% nie wiesz więc Ci powiem ten psiak (zresztą serdeczny przyjaciel Kapsia - choć to przyjaźń jednostronna czyli mój tak uważa a tamten go toleruje) ma już 15 lat.

Jeszcze jedna rzecz wszyscy zauważyli że jedzenie naturalne, bez barwników i polepszaczy jest zdrowsze i smaczniejsze - chodzi o jedzenie dla ludzi. Dlaczego uważasz że to samo nie dotyczy psa?
 
 
Allanis
[Usunięty]

Wysłany: Sro 23 Mar, 2005 23:16   

Kapsiu kochany!!!
tak trzymaj,w zupełności się z Tobą zgadzam.Pan Grzegorz tak zachwala suchą karmę ,bo jest dystrybutorem ....pozostawiam to bez komentarza
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
FGRP Theme created by Gilu
 
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 14