Nasze Bassety Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
AGRESJA basseta, jak temu zaradzić
Autor Wiadomość
Hubertus 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Mar 2005
Posty: 1066
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 25 Lip, 2005 19:00   

ha! nic tylko pogratulowac ;)
Tak mi sie wydaje, ze ten znajomy dal wam niezla lekcje pokazowa :)
 
 
Dorota


Dołączył: 12 Mar 2005
Posty: 228
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 01 Sie, 2005 14:05   

Minął tydzień od ostatniego posta i powiem wam ze ja z Hectorem nie mam juz problemow. Słucha sie , nie broi w domu. Widac efekty, nie musze juz stosowac wobec niego "DOMINACJI". Gorzej jest kiedy Maciek chce go za cos skarcic. Nawet podniesienie głosu ze strony Macka wywołuje u psa biała goraczke. Zaczyna warczec i pokazywac zeby. Wzgledem mnie sie tak nie zachowuje. Nie wiem co z tym fantem zrobic. Jak Maciek proboje go "zdominowac" rzuca sie jak oszalały i gryzie jakby w samoobronie.
Pozdrawiam
_________________
Hectorek złodziej ciasta drozdzowego i naleśników :)
 
 
Miła od Gucia 
Admin merytoryczny



Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 03 Mar 2005
Posty: 21244
Skąd: Gorzów
Wysłany: Wto 02 Sie, 2005 22:05   

No to ja muszę się pochwalić, są efekty, Gucio koło haskiego przechodzi i co robi, patrzy na mnie, jakby czekał na reakcje, a ja nic, smycz luzem, czekam, i pomogło. A więc miał dwie lekcje. Szliśmy na spacer i on warczał na tego haskiego, to ja go, jak Grzesiu mówił i pies aniołek. Grzesiu dzięki.
_________________
694 409 059
nasze.bassety@onet.pl
 
 
 
ola_29
[Usunięty]

Wysłany: Sob 04 Lis, 2006 20:14   

oj my chyba też przechodzimi okres basseciego buntu...za bardzo Hipisa rozpuściliśmy i teraz niestety widać efekty :?. Zaczęło się od tego,że nie chciał wracać do domu, "uwalniał" się z obroży, gryzł po rękach... ale od dziś próbujemy wprowadzać nowe zasady i zobaczymy czy podziała.
 
 
Crazy-Kasia
[Usunięty]

Wysłany: Sob 04 Lis, 2006 20:31   

wiesz co.....jeżeli jeszcze raz tak zrobi nałóż mu kaganiec...wiesz taki materiałowy i powiedz niewono.....niech tak posiedzi 10 minut a później powiedz : ZDEJME,ALE JAK BĘDZIESZ GRYZŁ TO ZNOWU ZAŁOŻE......I TAK PARE RAZY I CHYBA PRZEJDZIE
 
 
ola_29
[Usunięty]

Wysłany: Sob 25 Lis, 2006 19:34   

Musieliśmy zastosować nieco drastyczne środki- na spacery zakładamy Hipisowi półkolczatkę- plus do tego zmiany, o których pisaliście wyżej i jak narazie jest dużo lepiej. Czasami jeszcze sprawdza jaką ma obroże i próbuje się ociągać przy powrotach do domu, ale ogólnie nasz pieszczoch jest do rany przyłóż.
 
 
natkapietruszki 

Dołączyła: 14 Gru 2006
Posty: 45
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: Sro 24 Sty, 2007 16:39   Agresywny i złośliwy Basset...

Witam wszystkich...

Mam do was pytanko? Czy wasze Bassety też są czasem agresywne w stosunku do was?

Wczoraj byłam z Bąblem na spacerku, a tu nagle zaczyna coś węszyć i sekundka, a Bąbelek ma w swojej mordce jakąś rybę, wygrzebał ją ze sniegu, na dodatek chyba jakąś starą, bo czuc ją było na kilometr, ale Bąbelkowi bardzo smakowała. :D Chciałam mu ją wziąć to zachowywał sie jak jakiś bulterier (seryjnie), chciał mnie ugryźć i byl bardzo agresywny, więc jak to Bassety postawił na swoim, ułozył sie na snieżyku i sobie ją skonsumował, na szczęście mu nic nie zaszkodziła...

Druga sprawa to jego złośliwość: nie mogę go puszczac ze smyczy, bo mogę sobie wołac do słupa, i tak nie przyjdzie... W końcu ciekawsze są wszystkie inne psy, (nie wyłączając tych groźnych,do nich też Bąbelek biegnie, odważniak, co nie? :) , dzieci (ach jak on je kocha), ludzie z zakupami ( Bąbelek jest wiecznie głodny)...

Poza tym chce gryźć np. domowników w nogi, ostatnio go przywiązałam przy sklepie, czekał na mnie moze z 3 minutki, przyszłam to zamiast się ucieszyć zaczął być na mnie zły i strasznie głośno szczekał... Oj ten Bąbelek, czasem to trzeba się go wstydzić... Może to gryzienie to jeszcze wina tego , że jest młody, ma dopiero 9 miesięcy... mam nadzieję, że kiedyś wydorośleje :)

Ach gdyby wiedział co tu o nim napisałam to już napewno szarpałby moją skarpetkę hihi :)

Mimo że jest taki niedobry to kocham go najmocniej na świecie i napewno się zgodzcie, że Bassety to najśliczniejsza rasa na świecie... Ci wszyscy ludzie: jaki piękny piesek, ojej jakie ma sliczne uszka, najładniejszy na osiedlu ( bo nie ma tu w poblizu żadnego innego), jakie to miłe słyszecv te słowa? 8)

czy wasze Bassety tez bywaja agresywne i jedyna ich formą zabawy jest gryzienie? Podzielcie się z nami swoimi opowieściami...

Pozdrawiamy....
Niesforny Bąbelek i jego pani :)
 
 
Kasia :) 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 06 Kwi 2005
Posty: 967
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Sro 24 Sty, 2007 22:54   Re: Agresywny i złośliwy Basset...

natkapietruszki napisał/a:

Wczoraj byłam z Bąblem na spacerku, a tu nagle zaczyna coś węszyć i sekundka, a Bąbelek ma w swojej mordce jakąś rybę, wygrzebał ją ze sniegu, na dodatek chyba jakąś starą, bo czuc ją było na kilometr, ale Bąbelkowi bardzo smakowała. :D Chciałam mu ją wziąć to zachowywał sie jak jakiś bulterier (seryjnie), chciał mnie ugryźć i byl bardzo agresywny, więc jak to Bassety postawił na swoim, ułozył sie na snieżyku i sobie ją skonsumował, na szczęście mu nic nie zaszkodziła...




gratuluję postępowania...
:?

w ten sposób jedynie utwierdzasz jak to mówisz "agresywne" zachowania u swojego psa, i możesz być pewna, że "nie wyrośnie " z tego tak jak tego oczekujesz.

pies znalazł zdobycz - ty mu ją chciałaś zabrać - pies "powiedział" spadaj to moje - ty grzecznie się do tego zastosowałaś...
kto tu rządzi? - pies
czy to z czasem minie - zdecydowanie nie, przy takim postępowaniu właściciela jedynie utwierdzi psa w przekonaniu że to ON tu rządzi, a z czasem może dojść do tego, że kolejna próba odebrania mu czegoś z pyska zakończy się dotkliwym pogryzieniem. I bez znaczenia jest tu fakt czy to basset czy "jakiś bulterier"

W postępowaniu z psem niezwykle istotne jest wyraźne postawienie reguł, zasad i konsekwencja w ich egzekwowaniu! a wiek 9 miesięcy to najlepszy moment na to.
a tak na marginesie - twój pies miał wiele szczęścia, mój sznaucer kiedys również złapał śmierdzącą rybe - zeżarł mimo mojego protestu (tyle że ja go nie dogoniłam) - bardzo ciężko zachorował, leczenie trwało długo, do dziś ma "rozwaloną" trzustke.
 
 
Aleksander



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Mar 2005
Posty: 599
Skąd: Żory 508185063, 0324356156
Wysłany: Czw 25 Sty, 2007 10:44   

Polecam prześledzenie tematów na naszym forum związanych z agresją i dominacją. Ten temat przewija się ciągle i ciągle wraca a dlaczego właśnie dlatego iż niektóre bassety maja skłonności do dominacji i agresji a złe postępowanie w takich przypadkach może prowadzić do kłopotów i to poważnych. Wiem coś na ten temat. Dlatego jeśli twój mały "potworek" zaczyna pokazywać różki to już teraz zabierz się do pracy nad nim aby uniknąć dalszych konsekwencji.
 
 
natkapietruszki 

Dołączyła: 14 Gru 2006
Posty: 45
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: Czw 25 Sty, 2007 15:49   Natalka z Bąbelkiem

No tak, wiem, że powinnam być konsekwentna w działaniu, bo Bąbel chce za wszelka cenę mną rządzić, ale czasem jestem bezsilna tak jak np. w tej sytuacji z tą rybą, którą wziął do pyska, nie było możliwości mu jej wziąć, jakbym umiała to na pewno nie pozwoliłabym mu jej zjeść... sami wiecie mając Bassety jakie to uparte pieseczki i że jak zacisną w ząbki swoja zdobycz to za nic w świecie nie chcą jej puścić... Na szczeście nie zachorował przez to... Ja także jestem upartą osobą, więc Bąbelek nie będzie miał ze mną tak łatwo :) ... Te jego śliczne oczka dużo dają, ale to ja powinnam rządzić i musze być bardziej konsekwentna w działaniu... Może poradźcie mi jakie kary stosowac, gdy np. Bąbel gryzie?
 
 
joi 



Dołączyła: 21 Wrz 2007
Posty: 316
Skąd: Królowy Most/Siedlce
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 08:52   

Niedawno zalogowałam się na bassecim forum i powoli je czytam. Właśnie traifłam na wątek o agresji. Powiem szczerze, nawet się ucieszyłam, bo już myślałam, że mój Kleks jest nienormalny, świr. A tu proszę okazuje się, że takie przypadki się zdarzają. Mylące jest to, że właściwie wszystkie źródła i hodowcy w opisie rasy wręcz podkreślają, że to łagodne psy. Kleks jest z nami od ponad 7 lat. Pierwszy raz trafił do nas na zasadzie "weź na chwilę biednego basseta". Wtedy miała dwie dziewczynki, bassetulkę Dodo i Jamnisię Judi, a on był jurnym młodzieniaszkiem, normalnie bombą teststeronu. Już wtedy usiłował pokazać co potrafi. Oddawałyśmy go z 15 kilogramowym workiem Pedigri, wracał już bez. Nigdzie nie zagrzał miejsca, okazywał się agresywny, nieposłuszny. Niestety wtedy byłam nieświadoma sytuacji i ciągle próbwałam go gdzieś umieścić. Zgłaszali się różni ludzie i znów go odprowadzali. Najgorsze w tym wszystkim było to, że każdy próbował go okiełznąć na swój sposób. Kiedy po półtora roku wrócił ostatecznie był chudym, brudnym i znerwicowanym do granic strzępkiem nerwów. Agresja przekroczyła granicę, nie można było przejść koło niego. Za radą nieocenionej pani Agnieszki Kępki wykastrowałam go. Pomogło, ale jeszcze stoczyłam z nim dwie regularne bijatyki. Dziś jest już całkiem nieźle. Prawda, że musi sobie pokląć kiedy schodzi z fotela i do innych potrafi pokazać zęby, ale teraz po lekturze forum popracujemy i nad tym.
A wiecie kogo tak naprawdę boi się Kleks? Mojej maleńkiej i dziś już stareńkiej jamnisi, która wychowała się i żyje w przekonaniu, że bassety zostały stworzone tylko po to żeby było komu jeździć na karku :lol:
 
 
 
Asia i Basia 
Figa & Co.


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 17 Kwi 2007
Posty: 5625
Skąd: Hamburg/Torun
Wysłany: Nie 23 Wrz, 2007 09:39   

Mielismy podobny problem Z Baska, kiedy jeszcze byla mala pozwalalismy jej spac na fotelu czy kanapie, no i to byl nasz blad. Zaczela warczec kiedy chcialo sie ja zdjac na dol, spychala dzieci z kanapy, potrafila nawet zlapac zebami. No takie rzeczy nie moga sie niestety dziac, z bolem (fajnie przytulic sie do psa lezac obok niego na kanapie, szczegolnie zima :wink: ) ale trzeba bylo jej zabronic wchodzenia na fotele i kanapy. Ma dwa legowiska- jedno w kuchni, gdzie spi w nocy i jedno "dzienne" w duzym pokoju. Moge powiedziec, ze nauczenie niewchodzenia jej na meble trwalo zadziwiajaco szybko, bo kilka dni. Od tamtego czasu mamy spokoj z agresja. Nie warczy, nie gryzie dzieci, owszem od czasu do czasu probuje wdrapac sie na sofe, ale nie ma zmiluj sie , na swoje legowisko musi odejsc. Jesli bysmy tu chociaz raz zmiekli, problem ten na pewno by powrocil. Najwieksza kara dla psa, to robic z niego wariata i raz pozwalac a raz nie , tu musza byc postawione konkretne granice.
_________________
Baśka polykacz jablek i klockow Lego
 
 
Agata
[Usunięty]

Wysłany: Wto 25 Wrz, 2007 12:11   

joi napisał/a:
Nigdzie nie zagrzał miejsca, okazywał się agresywny, nieposłuszny. Niestety wtedy byłam nieświadoma sytuacji i ciągle próbwałam go gdzieś umieścić.


Zastanawiałam się, który kawałek Twojego postu zacytować, bo całość rewelacyjna :lol: Super podejście z Twojej strony do całej sprawy :D
Chodzi mi o to, że basset hound nie jest agresywnym psem, to dzięki nam dane egzemplarze zęby pokazują 8)
I widzisz, udało się ! Ale jak trafiał gdzie popadnie, nie był w Twoich rękach, to nikt nie potrafił uzuskać tego co Ty !
 
 
Fanfan z rodziną
[Usunięty]

Wysłany: Wto 25 Wrz, 2007 13:22   

joi napisał/a:
był jurnym młodzieniaszkiem, normalnie bombą teststeronu



...Fanfan Tulipan z Klubu XXL :?
 
 
joi 



Dołączyła: 21 Wrz 2007
Posty: 316
Skąd: Królowy Most/Siedlce
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Wto 25 Wrz, 2007 17:04   

Agata napisał/a:

Chodzi mi o to, że basset hound nie jest agresywnym psem, to dzięki nam dane egzemplarze zęby pokazują 8)

Mówię głównie o tym, że właściwie brak jest informacji, jak bardzo łatwo zrobić z najukochańszej niuni potwora. Maleńkie bassety są przeurocze, wielu ludzi daje się nabrać na te niewinne rozkoszne minki. Pieszczą, ulegają każdej zachciance i nieszczęście gotowe.
Piękny opis rasy i jej potrzeb podaje pani Małgorzata Caprari na swojej stronie http://bloodhound.aristos.vanti.eu/index.php
poczytałam i już wiem, że to nie jest rasa dla mnie, pomimo mojego zauroczenia. Ja bym psa skrzywdziła.

Fanfan z rodziną napisał/a:
...Fanfan Tulipan z Klubu XXL


pewnie dokładnie tak :lol:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
FGRP Theme created by Gilu
 
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13